Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bordowy - crimson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bordowy - crimson. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 marca 2018

colour alike, simply the best - 655 funny valentine

kolejny lakier colour alike z kolekcji simply the best to bordowy/wiśniowy funny valentine z numerem 655. zazwyczaj wolę bardziej szalone odcienie, takie jak zielenie, niebieskości i fiolety, ale od czasu do czasu lubię też ponosić na paznokciach bordo, szczególnie jak ma w sobie drobinki. w funny valentine znajdują się duże holo drobiny (ultra holo). baza lakieru jest dość ciemna i całkiem mocno kryjąca, przez co drobinki nie są bardzo nachalne i nieco kryją się pod bazą. całość wygląda bardzo elegancko 
i kobieco.

do kupienia na colorowo.pl


next colour alike polish from simply the best collection is crimson/cherry red funny valentine (#655). I usually prefer more "crazy" shades, like green, blue or purple, but I also like to wear something toned from time to time. and crimson/dark red polish is in this category for me. I like to wear such colors especially when they have particles. funny valentine contains large holographic particles (ultra holo). base of this polish is quite dark and not very tranparent, so the particles don't stand out. 
alltogether it looks very elegant and femininely.

you can purchase it at colouralike.com


eveline sensitive 8 w 1, 2 warstwy colour alike - 655 funny valentine, bez topu
eveline sensitive 8 in 1, 2 coats of colour alike - 655 funny valentine, without topcoat

sobota, 27 stycznia 2018

colour alike, come together - 659 think twice

trzecim i ostatnim lakierem z najnowszej kolekcji colour alike (come together) jest think twice z numerem 659. w przejrzystej, tym razem bordowej (lub raczej... buraczanej/śliwkowej) bazie mamy po raz kolejny multichromowe flejki i holo pyłek. o ile w dwóch poprzednich lakierach multichromowy efekt flejków jest nieco podobny, przynajmniej w zakresie kolorów, tak tu flejki mienią się zupełnie inaczej - od różu przez żółty i złoto, aż do zieleni, a pod dużym kątem i do niebieskości. najczęściej jednak są czerwono-różowe, standardowo dla tej kolekcji dopasowane do koloru bazy.
chociaż lubię róż i różowo-zielone multichromy, ten lakier jakoś najmniej przypadł do gustu z całej karnawałowej kolekcji. ale w sumie może dlatego, że uwielbiam morski i fiolet i właśnie takie połączenie kolorystyczne w multichromach lubię najbardziej.

lakiery colour alike znajdziecie na stronie colorowo.pl


third and the last polish from brand new colour alike's collection come together that I'm gonna show you is #659 think twice. in transparent crimson/maroon base (which has rather color of beetroot or plum imo) you'll find multichrome flakies and holographic dust. in two other polishes from this collection flakies' color shifting is quite similar (especially in color spectrum), but in this case color changing of flakies is a bit different - they shift from pink to yellow/gold to green (and sometimes even to blue). but most of the time they are pinky red - matching color of base.
I like pink and multichromes that shift from pink to green, but I like this polish the least from come together collection. maybe that's partly because I just love purple and teal and this combo of colors is my favourite in multichromes.


eveline sensitive 8 w 1, 2 warstwy colour alike - 659 think twice, bez topu
eveline sensitive 8 in 1, 2 coats of colour alike - 659 think twice, without topcoat


piątek, 29 lipca 2016

venita, glamour - G35

dziś będzie lakier, który nosiłam w okolicy bożego narodzenia. tak, nadal mam pełno zaległości i masę lakierów - a czasem także zdobień - do pokazania, ale to już chyba jedne z najstarszych zaległych swatchy ;)
sam kolor jest cudny, choć śmiało mogę powiedzieć, że zupełnie nie spodziewałam się czegoś takiego po firmie venita. g35 to głębokie, nieco wiśniowe metaliczne bordo, które bardzo dobrze kryje (ja nałożyłam standardowo 2 warstwy) i szybko schnie. a sam kolor jest piękny, taki elegancki. choć noszę czerwienie dość rzadko, bo jakoś nie pałam do nich wielką miłością (taką jak choćby do fioletów, niebieskości, różu, morskiego i zieleni :D), to ten lakier urzekł mnie w 100%.

today I'm gonna show you nail polish I was wearing in christmas time. yes, I still have loads of old swatches and sometimes even nail arts to show you. but this one is one of the oldest one, I think ;)
color of this polish is beautiful and I have to say that I was surprised, because I didn't expect that from this brand's polish. g35 is a deep, a bit cherry metallic burgundy/crimson shade, which has great opacity (I used two coats as ussual) and dries fast. color of this polish is just gorgeous and so ellegant. I don't wear red polishes often, because I don't love them as much as other colors (like purple, blue, pink, teal, green :D), but this shade really charmed me.


światło dzienne, sally hansen - diamond strenght, venita glamour - g35, bez topu
daylight, sally hansen - diamond strenght, venita glamour - g35, without top coat
i jeszcze porównanie. smolder od orly jest nieco ciemniejszy od venity, ale to podobne wykończenie - shimmerowe, ale takie metaliczne. chili! i colour alike są zupełnie inne. chili! ma jakby pojedyncze większe drobinki i jest bardziej różowy, a stary browar od colour alike ma jakby złotą poświatę i cały jest w takiej jakby "rudej" tonacji.

and comparison. orly - smolder is a bit darker than venita, but they have similar finish - they're both metallic shimmers. chili! and colour alike are much different. chili! has single particles and it has pinkundertones. colour alike has gold glow and it has a lot of orange undertones.

wtorek, 25 listopada 2014

skórzane paski

mimo, że skórzane lakiery są ciekawe same w sobie, po 2 dniach noszenia bordowego wibo z numerem 3 postanowiłam coś do niego dodać. na początku na wszystkich paznokciach chciałam zrobić paski, ale... ostatnio mam chyba jakąś fazę na trójkąty :P no więc są i tu. i to paskowane!
czarny lakier to też skórzany wibo, tylko tym razem nr 4, a paski zrobiłam przy użyciu tasiemki do zdobień. 
na początku myślałam, że czarne paski na tak ciemnym bordowym lakierze będą słabo widoczne, ale o dziwo tak nie było :) i muszę przyznać, że bardzo dobrze mi się nosiło to mani, tym bardziej, że lubię wszelkiego rodzaju paski

światło dzienne, odżywka nail shot, 2 warstwy wibo leather nail polish nr 3, paski - wibo leather nail polish nr 4, bez topcoatu
i co o tym myślicie? lubicie połączenia takich ciemnych kolorów?

sobota, 22 listopada 2014

wibo, leather nail polish - 3

jesień mnie dopadła i mam ostatnio ochotę na same ciemne lakiery, zupełnie nie wiem o co chodzi.
i tak lakier na dziś to skórzany wibo z numerem 3. jest to bordo, takie nieco krwiste, ale z fioletowymi tonami. ogólnie całkiem przyjemny kolor. właściwie na początku średnio mi się podobał i o ile "skórzane" wykończenie przypadło mi do gustu, to stwierdziłam, że pasuje mi ono jedynie w czarnym wydaniu. a później na blogu z pazurkiem zobaczyłam to bordo (dokładnie tu) i musiałam je mieć :P
lakier ma fajny pędzelek, wygodnie się maluje i w przeciwieństwie do opinii wielu osób, mi zupełnie nie przeszkadza prostokątna zakrętka, bardzo wygodnie mi się ją trzyma (ale w razie czego można ją zdjąć). lakier do krycia potrzebuje 2 warstw. pierwsza wysycha szybko, z drugą już jest trochę gorzej, ale ja nakładałam grubsze warstwy, więc może to przez to. trzyma się całkiem porządnie na paznokciach i nie farbuje ich, nie barwi też skórek przy zmywaniu (a trochę się tego obawiałam).
ogólnie może nie wygląda on zupełnie jak skóra, ale podoba mi się takie wykończenie, zawsze to coś innego ;) no i ma fajny kolor

światło dzienne, odżywka nail shot, 2 warstwy wibo leather nail polish 3, bez topcoatu
a Wy co sądzicie o skórzanych lakierach?

poniedziałek, 31 marca 2014

orly - smolder

dziś jeden z lakierów, który mam z targów beauty forum. to słynny już wśród lakieromaniaczek, smolder od orly. jeśli chodzi o kolor, to jest to takie wiśniowe bordo z shimmerem. na początku w butelce wydawał mi się dość jasny, jak na taki wampowy odcień, ale na paznokciach pokazuje na co go stać ;) i wpada w bardzo ciemne bordo. jednak nadal wiśniowe. i muszę przyznać, że na paznokciach zdecydowanie oczarował mnie bardziej, niż w butelce :) choć paradoksalnie, kolor na paznokciach nie różni się od tego w butelce (!)
jednak co do malowania... no jakoś spodziewałam się czegoś lepszego. myślałam, że będzie wręcz bajecznie, ale niestety nie. może to nie był mój dzień na malowanie, ale no sama nie wiem. do krycia potrzebne są 2 warstwy i lakier dość szybko wysycha. ale wysycha już w trakcie malowania i nie bardzo jest czas na poprawki. do tego cienki pędzelek jakoś nie chciał ze mną współpracować, szczególnie przy skórkach. i wszystko musiałam na koniec poprawiać. a na domiar złego po wyschnięciu pojawiły się pojedyncze bąbelki. małe bo małe, ale jednak! nie spodziewałam się tego, bo to jest jednak orly, heloł! no ale cóż, nałożyłam kwika i... love :D najpierw zdjęcia bez topu, później z.

no i muszę jeszcze zaznaczyć, że mam ten lakier dzięki Kamili, która dzielnie rzuciła się i wygrzebała go dla mnie z kosza wyprzedażowego na stoisku orly ;) co właściwie graniczyło z cudem, bo podobno smolder w starej butelce był już dawno wyprzedany. więc jeszcze raz dziękuję :) i tak samo dziękuję Sylwii, bo to był też prezent od niej ;)

światło dzienne, paese utwardzacz z żelazem, 2 warstwy orly - smolder, bez topcoatu

i zdjęcia z topcoatem kinetics kwik kote
muszę przyznać że na początku trochę rozczarowało mnie malowanie, ale prawie zawsze później nakładam na lakiery top, więc po prostu uszło mu to na sucho ;) no bo co tu dużo mówić... jednak jest piękny. ja już też tak uważam ;)

a co Wy o nim sądzicie? a może go macie i ktoś też miał z nim takie problemy jak ja?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...