hej. dziś mam dla Was nieco inny post, więc dam Wam na chwilę odpocząć od swatchy ;) jest to post haulowy i niby nie pokazuję tu wszystkich moich zakupów, ale zawsze chwalę się co przyniosłam ze sobą z targów. a tego co ostatnio nakupiłam jest mniej więcej tyle, co łupów z targów, więc postanowiłam napisać o tym osobny post ;)
oczywiście pewnie nigdy nie kupiłabym lakierów moyra, ani picture polish, gdyby nie zakupy grupowe.
wszystko zorganizowała Amethyst :) a zamawiałyśmy z węgierskiej strony nailland.hu
mogę jeszcze napisać tylko tyle, że jak zobaczyłam lakiery moyra, to dosłownie oszalałam i stwierdziłam że muszę mieć wszystkie dostępne kolory z serii sea salt, czyli tej z białym brokatem :P do tego wzięłam jeszcze zielony neonowy piasek, lekko zielone holo (choć wiem, że na zdjęciach wygląda jak szare :P) [edit: ok, okazało się po prostu, że jestem ślepa i to jednak jest szare holo :D bo przyszedł do mnie przez przypadek lakier z innym numerem. ale mówi się trudno, najwyżej ten jeden pójdzie w świat ;) ] i brzoskwiniowy krem. lakier picture polish wzięłam właściwie w ostatniej chwili (przez Amethyst :P), ale to mój pierwszy i bardzo się z niego cieszę :) no i jeszcze 2 chinki. bo chciałam wypróbować w końcu serię crinkled chrome, a brokat glitz'n pieces chodził za mną już od jakiegoś czasu, a nigdzie go nie ma.
a teraz już koniec gadania, zapraszam na zdjęcia ;)
a Wy słyszałyście wcześniej o lakierach firmy moyra?
no i powiedzcie co byście chciały najpierw zobaczyć. to zobaczymy co da się z tym zrobić ;)









