Pokazywanie postów oznaczonych etykietą china glaze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą china glaze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 lipca 2016

china glaze - glittering garland

i przyszedł czas na piękną glassfleckową zieleń od china glaze. mam ten lakier już od bardzo dawna i sama nie wiem dlaczego tak długo czekałam, żeby nim pomalować...
glittering garland to ciemna, lekko przybrudzona, powiedziałabym leśna zieleń o glassfleckowym wykończeniu. i nie, zdecydowanie NIE JEST świąteczna. nie wiem dlaczego wszyscy jak widzą ciemny zielony lakier to od razu twierdzą, że jest świąteczny i choinkowy. ja bardzo lubię zielony i używam takich kolorów na codzień i w sumie może dlatego nie kojarzą mi się świątecznie. a ta zieleń jest po prostu piękna. do tego kryje przy dwóch warstwach, przyjemnie się ją nakłada, szybko schnie, ładnie błyszczy i nie farbuje. to po prostu lakier idealny :)

and now it's finally time for glassfleck green shade from china glaze. I have this polish for a long time now and I have no idea why I have been waiting so long to use it. glitter garland is a very dark, deep, a bit dull forest green shade with glassfleck finish. and no, this polish definitely ISN'T festive/christmasy or what so ever... I don't know why is that when people see dark green polish, it looks for them like christmas tree or anything that contains "christmas" in it. I'm really a fan of green and I use such colors quite often and I just don't match them with winter or christmas. maybe it's because of that. and this polish is just beautiful. moreover it's opaque in two coats, dries fast to glossy finish and it doesn't stain nails or cuticles while removing it. it is just perfect polish :)


światło dzienne, sally hansen - diamond strength, 2 warstwy china glaze - glittering garland, bez topu
daylight, sally hansen - diamond strength, 2 coats of china glaze - glittering garland, without top coat

sobota, 26 marca 2016

china glaze - millenium

hejka. dziś pokażę Wam srebrną chinkę. millenium to lakier o chromowym wykończeniu. to taki jakby matowy błysk. nie wiem czy wiecie o co mi chodzi, ale chromy są właśnie takie matowe, a jednocześnie jednak odbijają światło i "błyszczą". jak takie matowe lusterko. zawsze nakładam bazę pod lakier, ale w tym przypadku nie zdało to egzaminu i musiałam malować od nowa. chinka jakby ślizgała się po bazie i przy drugiej warstwie ściągała się ta pierwsza z pod spodu. to mój pierwszy chromowy lakier i teraz dopiero wiem z czym to się je ;) starałam się wyrównać płytkę polerką, ale takie lakiery są po prostu bezlitosne dla wszystkich nierówności na paznokciach. mimo wszystko efekt mi się podobał. samo malowanie było przyjemne. 2 warstwy do krycia. szybko schnie. nawet bardzo szybko, więc trzeba szybko malować. ale jest fajny. i jak dla mnie wygląda tak... futurystycznie ;)

hello. today there will be silver china glaze polish. millenium has chrome finish. it's kind of mat shine. I don't know if you know what I mean, but chromes are always a bit mat and in the same time they reflect light and "shine". something like mat mirror.
I always apply base coat before using any color. but this time it just didn't work and I had to paint my nails once again. millenium kind of slipped on base and when I was applying second coat, it destroyed the first one. but it's my first chrome polish and now I know how to use it. I also tried my best to smooth nails with buffer, but polishes like this one are so cruel to every imperfection on nail surface... anyway I like the result and this chrome finish. especially silver one :) painting was nice. it's opaque in two coats. and it dries fast. like really fast. you have to paint quickly. but it's nice overall. and it looks so futuristic to me ;)


światło dzienne, 2 warstwy china glaze - millenium, bez topu
daylight, 2 coats of china glaze - millenium, without top coat

piątek, 31 października 2014

china glaze - i love your guts

hej hej. dziś będzie o jednej z moich najnowszych chinek :) i love your guts to lakier z tegorocznej kolekcji halloweenowej. i właściwie to trochę zbieg okoliczności, że piszę o nim akurat dziś :P bo nosiłam go trochę wcześniej. no ale mniejsza z tym. w kolekcji halloweenowej china glaze spodobały mi się najbardziej 2 lakiery, ten i jego zielony brat. to właściwie dokładnie ta sama bajka, tylko różnią się kolorem :)
i love your guts to różowo-czerwony (bardziej w stronę różowego) metaliczny lakier z mnóstwem czarnego drobnego brokatu i srebrnego shimmeru. wysycha na satynę, ale nie jest gładki, to taka jakby strukturalna satyna. powierzchnia jest nierówna, ale nie chropowata. nie jest to piasek, ani tekstura brokatów. w sumie to nie miałam nigdy do czynienia z takim wykończeniem i chyba powstanie specjalnie dla niego etykieta "lakier strukturalny" :P w każdym razie podoba mi się ta jego inność. czarne drobinki są bardzo ciekawe, tym bardziej, że nie wszystkie są dobrze widoczne, a srebrny shimmer dodaje mu głębi.
lakier kryje po 2 warstwach i bardzo szybko wysycha, także na pędzelku, przez co robi się glutkowaty. dlatego trzeba dość szybko malować albo uzbroić się w cierpliwość :) ja malując nim, miałam cały czas nieodparte wrażenie, że to właśnie takie tytułowe flaki/wnętrzności :P no i kolor też się zgadza :D

są też niestety minusy, lakier dość szybko porobił małe odpryski (2 dnia) i wytarł się z wierzchu. nie chodzi mi o "wybłyszczenie", bo właściwie cały czas pozostawał matowy, tylko starła się jego wierzchnia warstwa i wylazły na wierzch srebrne drobinki. najładniej wyglądał pierwszego dnia, jednak za strukturę i ogólny efekt jestem w stanie mu to wybaczyć :) no i w końcu skoro to halloweenowy lakier, to ważne żeby dobrze wyglądał tylko jednego dnia :D
a. i zmywanie to mały koszmar :P czarny brokat jest wszędzie i dopiero przy zmywaniu widać jak dużo go tam naprawdę jest

a na koniec jeszcze uprzejmie donoszę, że chinki są teraz już nie tylko na alphanailstylist.pl. ja swoje 2 kupiłam w sklepie mintishop.pl

światło dzienne, odżywka nail shot, 2 warstwy china glaze - i love your guts, bez topcoatu
i jak Wam się podoba? :)
mnie bardzo, ale nic dziwnego, w końcu to kolejny dziwak w mojej kolekcji ;) choć tym razem taki bardziej elegancki

sobota, 4 października 2014

china glaze - mosaic madness

dziś mam dla Was lakier china glaze z kolekcji glitz bitz 'n pieces. cała ta kolekcja to kolorowe topy. bezbarwna baza, czarny brokat i drugi w jakimś innym kolorze. w mosaic madness, poza czarnym glitterem mamy granatowy lub raczej szafirowy. brokatu jest dużo i szczególnie te czarne drobinki są nieco szalone. duże heksy, długie pałki. ogólnie bardzo podoba mi się cała ta kolekcja glitterów. są świetne i takie... pozytywnie chaotyczne! i cieszę się, że mam ich kilka. niestety ta kolekcja nie jest u nas zbyt łatwo dostępna, ale np. takie połączenie złota i czerni ma w swojej ofercie sally hansen, a neonowe drobinki pomieszane z czarnymi (i małą ilością białych) można znaleźć z claire's :)
jak na taką ilość brokatu nakładanie mosaic madness jest przyjemne. tylko te największe heksy nieco ciężko nabrać na pędzelek, a do tego są one czarne, pędzelek też czarny, więc nie dość że ich nie widać, to jeszcze ciężko je złapać :P ale to chyba jedyna trudność

światło dzienne, chili! odżywka lawendowa, 2 warstwy kobo - miami, 1 warstwa china glaze - mosaic madness, 1 warstwa topcoatu kinetics kwik kote
wiem, że dużo osób nie lubi pałek/brokatu paskowego w lakierach (zupełnie nie wiem dlaczego!!), ale ja go uwielbiam i cieszę się, że tu jest, bo moim zdaniem idealnie pasuje :)
a Wy co myślicie o mosaic madness? lubicie takie topy?

poniedziałek, 29 września 2014

china glaze - toe-tally textured

hej. dziś będą cheetosowe paznokcie. tego określenia użyła The PolishAholic recenzując ten lakier i cóż... miała dużo racji ;)
toe-tally textured to lakier piaskowy z kolekcji texture, która wyszła dość dawno (rok temu?), kiedy dopiero zaczynała się moda na piaskowe lakiery.wtedy ta kolekcja jakoś w ogóle nie przypadła mi do gustu. niby tekstura jest, ale te lakiery nie wysychają na mat i mają lekki połysk. teraz wydaje mi się, że było też trochę swatchy w internecie, gdzie dziewczyny pokazywały te lakiery jak jeszcze nie do końca wyschły i tekstura nie była zbyt wyraźna. nie wiem, w każdym razie teraz nagle coś mi się w nich spodobało i kupiłam 2 na wyprzedaży u Amethyst.
do krycia potrzebne są dwie warstwy, ale nie mogą być za grube, bo wtedy może nam się nie zrobić ładna tekstura. ja lubię nakładać grubsze warstwy, a i pędzelek nabiera dużo lakieru, więc było trochę ciężko, ale się udało ;) po wyschnięciu lakier rzeczywiście nie jest całkiem matowy, ale wygląda dość oryginalnie i rzeczywiście tak, jakby się miało paznokcie całe w chrupkach cheetos :D
no i tylko 1 spory minus - lakier dość szybko odpryskuje. u mnie lakiery długo się trzymają, a tu już drugiego dnia pojawiły się pierwsze odpryski. wiadomo to piasek, więc można braki uzupełnić, ale no jednak. choć wiem, że może to być też wina bazy

światło dzienne, chili! odżywka lawendowa, 2 warstwy china glaze - toe-tally textured
lakier ma kilka wad, ale jest taki cheetosowy, że no nie mogę go nie lubić :P 
a Wam jak się podoba? może macie jakieś lakiery z tej serii? też Wam tak szybko odpryskują?

wtorek, 19 sierpnia 2014

grupowe zakupy z Amethyst :)

hej. dziś mam dla Was nieco inny post, więc dam Wam na chwilę odpocząć od swatchy ;) jest to post haulowy i niby nie pokazuję tu wszystkich moich zakupów, ale zawsze chwalę się co przyniosłam ze sobą z targów. a tego co ostatnio nakupiłam jest mniej więcej tyle, co łupów z targów, więc postanowiłam napisać o tym osobny post ;)
oczywiście pewnie nigdy nie kupiłabym lakierów moyra, ani picture polish, gdyby nie zakupy grupowe. 
wszystko zorganizowała Amethyst :) a zamawiałyśmy z węgierskiej strony nailland.hu
mogę jeszcze napisać tylko tyle, że jak zobaczyłam lakiery moyra, to dosłownie oszalałam i stwierdziłam że muszę mieć wszystkie dostępne kolory z serii sea salt, czyli tej z białym brokatem :P do tego wzięłam jeszcze zielony neonowy piasek, lekko zielone holo (choć wiem, że na zdjęciach wygląda jak szare :P) [edit: ok, okazało się po prostu, że jestem ślepa i to jednak jest szare holo :D bo przyszedł do mnie przez przypadek lakier z innym numerem. ale mówi się trudno, najwyżej ten jeden pójdzie w świat ;) ] i brzoskwiniowy krem. lakier picture polish wzięłam właściwie w ostatniej chwili (przez Amethyst :P), ale to mój pierwszy i bardzo się z niego cieszę :) no i jeszcze 2 chinki. bo chciałam wypróbować w końcu serię crinkled chrome, a brokat glitz'n pieces chodził za mną już od jakiegoś czasu, a nigdzie go nie ma.
a teraz już koniec gadania, zapraszam na zdjęcia ;)
a Wy słyszałyście wcześniej o lakierach firmy moyra? 
no i powiedzcie co byście chciały najpierw zobaczyć. to zobaczymy co da się z tym zrobić ;)

niedziela, 13 lipca 2014

china glaze - trendsetter

po ostatnich pastelowych słodyczach miałam ochotę na coś innego. i tak naszła mnie chęć na pomalowanie trendsetterem od china glaze. tak, ja naprawdę wiem że on jest brzydki. ale no ja chyba jednak mam słabość do takich brzydali. choć to chyba najbrzydszy lakier, jaki mam w swojej kolekcji :P to i tak coś mi się w nim podoba! i bardzo przyjemnie mi się go nosiło :) choć raczej pochwał nie zbierał. a jednak trendsetter... i tak się zastanawiam, czy przypadkiem china glaze nie dało mu tej nazwy trochę na przekór ;)
maluje się nim w porządku. do krycia potrzebne są 2 warstwy. wysycha szybko i mimo, że to coś pomiędzy glassfeckiem i shimmerem, to po wyschnięciu całkiem ładnie błyszczy i jest gładki. a kolor... hm są właściwie 2 rzeczy z którymi mi się kojarzy... to taka zgniła sraczkowato-rzygowata zieleń. ma jakieś takie nieco pomarańczowe tony (widoczne szczególnie przy jednej warstwie). ale no on i tak mi się podoba. i nic na to nie poradzę :P

i jeśli ktoś jeszcze o tym nie słyszał, lakiery china glaze znowu są dostępne na alphanailstylist.pl !!!!!!!
a ja swój egzemplarz mam dzięki wymianie z hikki :)

światło dzienne, chili! odżywka z krzemem, 2 warstwy china glaze - trendsetter, bez topcoatu
a jeśli ten lakier nadal jest dla Was brzydki, to musicie zobaczyć jak wygląda po 1 warstwie. wtedy jest po prostu straszny :P ale po dodaniu drugiej już jest ładny! a przynajmniej mi się podoba
a jak Wam się on widzi? oczywiście pytam o efekt po 2 warstwach ;) naprawdę jestem ciekawa Waszych opinii i czy znajdzie się chociaż jedna osoba, która podzieli moje zdanie :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...