Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trójkąty - triangles. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trójkąty - triangles. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 listopada 2016

kolorowe "etniczne" trójkąty | colorful "ethnic" triangles

teraz nie robię zdobień tak często, jak kiedyś, ale czasem mnie nachodzi, żeby coś namalować ręcznie. nawet jeśli mają to być tylko trójkąty i paski ;) dziś pokażę Wam jedno z takich zdobień, które powstało pod koniec wakacji.
właściwie to zamysł na wzór był zupełnie inny od efektu końcowego. chciałam zrobić coś na "kształt" indiańskiej makatki albo jakichś takich etnicznych peruwiańskich wzorów, chodzi mi o samo połączenie kolorów. jednak ostatecznie wyszło coś zupełnie innego :D bo nie szukałam przykładowych materiałów, tylko łączyłam kolory z głowy. ale w sumie mi się spodobało to, co wyszło. przeważnie przy malowaniu trójkątów i linii choć trochę wspomagam się tasiemką do zdobień, ale tu malowałam wszystko ręcznie i malowanie tych linii trwało wieki :p

I don't make nail art so often as I used to, but sometimes I feel I just have to create something and paint it freehand, even if it would have been just simple triangles and stripes ;) today I'm gonna show you one of these nail arts, which I did at the end of holiday.
well, first idea for this pattern was a bit different than it came out at the end. I wanted to do something like Indian fabric or some Peruvian ethnic patterns (and I mean mailny colors which they combine), but I did something quite different. becasue I didn't google these fabrics and I just chose combined colors from head :P but I liked how it came out actually. usually when I paint triangles and stripes I use stripping tape a bit, but this time I painted every single line freehand and it took ages :p

użyłam / I used:
fiolet/purple - kiko 332 dark violet
róż/pink - colour alike 522 kwiaciarka
morski/teal - la luxe paris
zielony/green - kiko 296 meadow green
niebieski/blue - kiko 295 cerulean blue


światło dzienne, indigo - nail therapy, 2 warstwy kiko 332 dark violet, colour alike 522 kwiaciarka, la luxe paris, trójkąty malowane pędzelkiem, top CND vinylux
daylight, indigo - nail therapy, 2 coats of kiko 332 dark violet, colour alike #522, la luxe paris, triangles painted with thin nail art brush, CND vinylux top coat

niedziela, 11 września 2016

aztec nails - checked!

dziś pokażę Wam moje pierwsze azteckie zdobienie. właściwie to nie wiem czemu wcześniej żadnego nigdy nie zrobiłam, bo takie wzory od zawsze bardzo mi się podobają. jeśli śledzicie mnie na instagramie (klik klik), to mogliście widzieć te paznokcie już dawno temu. tak jest, to to samo zdobienie. po prostu mam dużo zaległych rzeczy do wrzucenia (nadal!). cały czas próbuję się z nich odkopać, ale niektóre rzeczy wrzucam na bieżąco, więc nie jest to takie łatwe. a wracając do samego zdobienia... 
kolorystycznie wzorowałam się na tym zdobieniu tamit. ale same wzorki to już czysta improwizacja. malowałam je ręcznie cienkim pędzelkiem lakierem colour alike (tym - klik). trochę to trwało i wymagało cierpliwości i skupienia, ale szczerze powiem, że po dłuższym czasie bez ręcznych zdobień, po prostu za nimi zatęskniłam.

today I'm gonna show you my first aztec nail art ever. I actually don't know why I have never done any before, because I'm a big fan of aztec patterns like since always. if you follow me on instagram (click), you could saw these nails a while ago. yes, it's exactly the same nail art. I just still have so many things to show you here. I'm trying to post them regularly, but there are some things that I'm showing you up to date, so it's not so easy to combine those two. and back to nail art...
I used these colors, because I saw this combination on tamit's blog (here). pattern is just an improvisation. It's painted freehand with thin nail art brush, using colour alike nail polish (this one). it took a while and needed some patience and concentration, but I have to admit, that after a while when I wasn't doing any freehand nail art, I just missed it a lot.


światło dzienne, sally hansen - diamond strength, 2 warstwy color club - east austin, wzorki - colour alike - 527 na fiołkowej, cnd vinylux
daylight, sally hansen - diamond strength, 2 coats of color club - east austin, nail art - colour alike #527, cnd vinylux top coat 

wtorek, 19 kwietnia 2016

morsko-różowo | teal & pink

jest taki lakier picture polish, który kiedyś mi się marzył - unicorn. przesadnie słodki, morski (czy raczej miętowy albo turkus? nigdy nie wiem, dla mnie wszystkie te odcienie to morski :p) pomieszany z różowym żarówiastym brokatem. chciałam go przez jakiś czas, aż w końcu stwierdziłam, że mam w swoich zbiorach lakiery, które po połączeniu będą go nieco przypominać. i tak właśnie powstało to zdobienie :)
za morską bazę robi tu p2 - 040 chilly breeze z kolekcji catch the glow (który kiedyś pokazywałam Wam TU - klik). na niego nałożyłam brokat claire'sa, który ma w sobie też złoty shimmer (soda pop). dodatkowo colour alike (#511 lilianka - klik), owocowy misslyn (cała seria smoothie nail polish jest super!), ćwieki i gotowe ;) i bardzo przyjemnie mi się to nosiło :)

there is one picture polish nail polish that I wanted once - unicorn. this polish is just sweetness overload. teal (or rather mint? or turqouise? I really can't tell. for me all these shades are just teal :p) with neon pink glitter. there was a time that i wanted it really bad and then I thought that I have in my collection polishes which combined together will look a bit like this dreamed unicorn :) and that's how this nail art "happened".
for teal base I used p2 - 040 chilly breeze from catch the glow collection. then I added claire's - soda pop, which is pink glitter with gold shimmer in clear base. then colour alike and fruity misslyn polish, studs and it was done! and it was a real pleasure to wear this combination :)


światło dzienne, sally hansen - diamond strenght, po 2 warstwy: p2 - 040 chilly breeze, colour alike - 511 lilianka, misslyn - 87N yummy berry, jedna warstwa claire's - soda pop , top CND vinylux
daylight, sally hansen - diamond strenght, 2 coats of: p2 - 040 chilly breeze, colour alike #511, misslyn - 87N yummy berry, one coat of claire's - soda pop , CND vinylux top coat
ćwieki z born pretty store kupicie TU (klik). jest ich całkiem dużo i są porządnie wykonane.
a to trójkątne cudo do ćwieków TUTAJ (klik). jest bardzo przydatne, bo ozdoby nie rozsypują się wszędzie, tylko są okiełznane :D do zestawu jest też dołączona specjalna kredka, którą można łatwo te ozdoby podnosić. jak najbardziej polecam ten zestaw :)

here (click) you'll get these born pretty store studs.
and this triangle cup for studs is available here (click). it's really useful, because you have your nail art decorations in order when you're doing some nail art. it's actually a set of useful tools, so you'll get also wax pen which is just perfect for picking studs and other decorations up. i highly recommend this set!
robiąc zakupy w born pretty store pamiętajcie o moim 10% kodzie zniżkowym APBQ10
remmember to use my 10% coupon code APBQ10 ordering something from bps

poniedziałek, 29 lutego 2016

trójkątowe zdobienie + kółeczka bps | triangle nail art + bps circle studs

hej hej. dziś będzie zdobienie. może nie jakieś wymyślne i super urozmaicone, ale nie chciałam po prostu przyklejać ćwieków i już. czułam, że muszę coś dodać, a że lubię trójkąty, to padło na nie ;)
postanowiłam też trochę pomieszać mat z połyskiem i użyłam pięknych lakierów, które nie wiedzieć czemu stoją i czekają na swoją kolej (wszystkie są na końcu posta). zaznaczę też, że orly - meet me under the mistletoe mam od aalimki :*
i jeszcze parę słów o ćwiekach, czy raczej kółeczkach z born pretty store. znajdziecie je TU (klik). w opakowaniu nie jest ich jakoś strasznie dużo, a do tego myślałam, że będą gładkie (od dawna mi się marzą takie małe gładkie kółeczka). a tu zonk. ale w sumie są całkiem w porządku. długo myślałam co z nimi zrobić, aż w końcu wpasowały się w to zdobienie ;)
trójkąty malowałam cienkim pędzelkiem, a do ciapków na palcu serdecznym użyłam kawałka gąbki do kąpieli z takimi jakby dużymi "bąbelkami".

hello. I'm gonna show you some nail art today. maybe it's not super complicated, but I like minimalism in nail art. and I didn't want just add studs to nail polish, so I did this. and I like triangles, so you know ;)
I decided also to mix mat and glossy finish together. and I used beautiful polishes, which are just waiting for use (they're all at the end). orly - meet me under the mistletoe is from aalimkaa :*
and a few words about studs or rather circles from born pretty store. you can find it HERE (click). it's not a lot of them and i thought they would have been smooth and plain (I'd love to have some like this) and... surprise! but they are quite nice overall. I was thinking how to use them and they finally fit into this nail art ;)
I painted triangles with thin brush, and this spoty thing on my ring finger is made with sponge (with big "bobbles").


światło dzienne, sally hansen - diamond strength, 2 warstwy lakierów, top matujący lovely/ top CND vinylux
daylight,  sally hansen - diamond strength, 2 coats of each nail polish, mat top coat lovely/glossy top coat CND vinylux
zachęcam do skorzystania z 10% zniżki przy zakupach w bps. wystarczy, że wpiszecie kod APBQ10
you can use my 10% coupon code: APBQ10 for discount at bps

środa, 27 stycznia 2016

orientalnie | oriental gem stones

hej hej. dziś chciałam Wam pokazać co sobie wymyśliłam na fioletowym bell z poprzedniego posta (klik). czasami po prostu chodzi za mną jakieś zdobienie i muszę coś dodać do lakieru, który akurat noszę. tak było też i tym razem. bardzo lubię motywy geometryczno-trójkątowo-paskowe, więc i tutaj wykorzystałam starą dobrą tasiemkę do zdobień. lakiery nakładałam cienkim pędzelkiem, bo czasem trzeba było malować linie odręcznie. w każdym razie zamysł na to zdobienie był taki, że fioletowy bell jakoś tak skojarzył mi się z czymś orientalnym. z bollywood i ogólnie z Indiami, więc stwierdziłam, że róż i morski (szczególnie z drobinkami) będą wyglądać trochę jak kamienie. no i tak :p nie wiem na ile mi się udało, ale dobrze się czułam w tych paznokciach. mimo, że to co miałam na paznokciu wskazujacym wyglada jak kolorowa pizza :p
z lakierów, ktorych tu użyłam, pokazywałam Wam kiedyś morski kiko, tutaj (klik) i różowy essence razem z morskim kremowym bellem w zdobieniu negative space (klik). róż z essence pokryłam różowym inglotem (który ma taką ładną niebieską poświatę, która chyba nie jest zbyt dobrze widoczna na zdjęciach. w każdym razie inglot przy jednej warstwie jest dość transparentny, więc nałożenie go na inny róż miało pewien sens ;) a tak w ogóle to muszę kiedyś zrobić swatche tego lakieru). morski glassfleckowy kiko także potrzebował bazy, więc nałożyłam go na morski bell.

hello. today I'd like to show you what I've decided to do on purple bell nail polish from the preview post (click). sometimes I just feel I have to do some nail art and to add something to the nail polish I'm currently wearing. and this time was exactly the same. I really like all geometrical-triangle-stripe type designs, so this time I also did kind of something like this and I used oldie but goodie stripping tape. to apply polish I was using thin brush, because sometimes I had to paint stripes without using tape. anyway, purple bell polish reminds me of something oriental/bollywood/India like, so I thought pink and teal (especially with shiny partickles) accents would look like some gem stones. so. I don't know what you think about it, but I really liked the end result. even if this what i had on my pointer finger looks like colorful pizza :D
from polishes that I used, earlier I showed you teal glassfleck kiko (click) and pink essence and teal creme bell combined in the negative space nail art (click). I covered pink essence by pink inglot (which has kind of blue glow. I don't think it's well visible on pics though. anyway, inglot is quite transparent with one coat, so applying it on another pink had any sense ;) and now I'm thinking I have to swatches of this polish some day). also glassfleck kiko needed base, so I applied it on teal bell.

światło dzienne, pierre rene ideal regeneration, 2 warstwy bell glam wear - 423 + lakiery wymienione na dole, top CND vinylux
daylight, pierre rene ideal regeneration, 2 coats of bell glam wear - 423 + polishes which are listed at the end, CND vinylux top coat

wtorek, 25 listopada 2014

skórzane paski

mimo, że skórzane lakiery są ciekawe same w sobie, po 2 dniach noszenia bordowego wibo z numerem 3 postanowiłam coś do niego dodać. na początku na wszystkich paznokciach chciałam zrobić paski, ale... ostatnio mam chyba jakąś fazę na trójkąty :P no więc są i tu. i to paskowane!
czarny lakier to też skórzany wibo, tylko tym razem nr 4, a paski zrobiłam przy użyciu tasiemki do zdobień. 
na początku myślałam, że czarne paski na tak ciemnym bordowym lakierze będą słabo widoczne, ale o dziwo tak nie było :) i muszę przyznać, że bardzo dobrze mi się nosiło to mani, tym bardziej, że lubię wszelkiego rodzaju paski

światło dzienne, odżywka nail shot, 2 warstwy wibo leather nail polish nr 3, paski - wibo leather nail polish nr 4, bez topcoatu
i co o tym myślicie? lubicie połączenia takich ciemnych kolorów?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...