Pokazywanie postów oznaczonych etykietą p2. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą p2. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 stycznia 2018

zielone stemplowe zawijasy | green stamping flourishes

moja przygoda ze stemplami zaczęła się stosunkowo niedawno. po części dlatego, że bardzo długo wzbraniałam się przed tą metodą, bo wydawało mi się, że to swojego rodzaju oszustwo. zamiast się wysilać, odbija się jakiś wzór na paznokciach i już. jednak po baaaardzo długim czasie stwierdziłam, że są wzory, których po prostu nie da się namalować ręcznie i jakoś powolutku zaczęłam się przekonywać do płytek. tę, z której pochodzi dzisiejszy wzór nawet sama kupiłam (ze sklepu el corazon, jej nr: kst-54)! bo większość mam ze współprac. nie znam się i nie wiem, czy to ich oryginalne płytki, ale wzór na tyle mi się spodobał, że postanowiłam dać szansę tej płytce :)
bazą do tego zdobienia był piękny duochromowy zielony lakier z p2 30 seaweed green (z limitki beyond lagoon) jako że nie znam się na stemplach i wtedy chyba nie miałam jeszcze żadnego lakieru do stemplowania, postanowiłam odbić wzór lakierem colour alike. niestety nie wiem czemu, ale wybrałam lakier, który nie najlepiej kryje - 544. jednak w sumie właśnie z tego powodu wzór wyszedł bardzo delikatny i nie rzucał się aż tak bardzo w oczy.

my stamping adventure have actually started not so long ago. it was because I have resisted for a long time, because i thought that stamping is some kind of cheating. instead of make some effort, you just stamp your nails and they are done immediately. but after a loooong time I thought that there are some patterns that are impossible to freehand paint. and so I slowly started becoming convinced that stamping plates are not so bad. I even bought this one which was used to create today's nail art myself (from el corazon shop,  it's kst-54)! because most of my plates are from cooperations. I don't know much of stamping plates, and I don't know if it is an original el corazon plate, but I liked this pattern so much, that I decided to give it a try :)
as a base I used duochrome green p2 nail polish (from beyond lagoon LE) - 30 seaweed green. as I do not know much about stamping, and I thought I haven't even got any stamping polish that time, I used regular colour alike polish to stamp. I don't know why I chose polish that doesn't have very good coverage - CA #544. but mostly because of that this pattern turned out very delicate and whole nail art was very subtle.


światło dzienne, indigo - nail therapy, 2 warstwy p2 - 30 seaweed green, stemple: colour alike #544
daylight, indigo - nail therapy, 2 coats of p2 - 30 seaweed green, stamps: colour alike #544

wtorek, 20 czerwca 2017

tęczowy gradient | rainbow gradient

ostatnio jakoś nie mogę się zebrać do pisania postów. zmiana pracy sprawia, że naprawdę nie ma się na nic czasu. ale nie dam się. muszę się zebrać i pokazać Wam te pierdyliardy zdjęć, które mam na kompie ;) a zaczniemy od tęczowego gradientu zrobionego tintami.
tinty zrobiły się popularne już jakiś czas temu. najpierw były chyba te z opi, później zaczęły je wprowadzać także inne firmy, a w zeszłym roku w hebe pojawiły się te z p2. seria gloss goes neon miała też białą bazę, której ja nie kupiłam, bo miałam na te lakiery trochę inny pomysł. i choć zrobienie gradientu tintami do najłatwiejszych nie należało (miliony warstw), myślę, że efekt, jaki można w ten sposób uzyskać, wynagradza wszelkie "trudy" :D 
najpierw nałożyłam na paznokcie jedną warstwę lakieru dance legend - steel panther, który w przezroczystej bazie ma pełno dużych holo drobinek (muszę o nim kiedyś napisać osobny post, bo to super lakier), a później zrobiłam gradient czterema tintami z p2 (wszystkie wymienione w dalszej części posta) zwykłą gąbeczką do makijażu. "warstw" było kilka, bo tinty są bardzo przejrzyste, więc generalnie spędziłam cały wieczór na gąbeczkowaniu paznokci. ale myślę, że było warto :D

well, I can't mobilize to write lately. changing job really cause time just magically dissapear. but I have to pull myself together and show you these billions of pics I've made. let's start from rainbow tint gradient.
tints has became popular a while ago. first was opi's, than other brands started to produce them and about a year ago in hebe drugstore appeared these from p2. gloss goes neon collection has even its own white base, but I didn't buy it, because I had a bit different idea of using these polishes. and you know, making this gradient wasn't the easiest thing to do (billions of layers), but I think all the efforts was worth that.
first I painted my nails with one layer of dance legend - steel panther (great polish with large holo particles in clear base) and then made gradient using 4 tints (all listed below) and make-up sponge. I did quite a few "layers", because tints are really sheer (well that's definition of tint, right?), so well... 
I just think that result which you can achieve this way is worth trying and spending whole eveneing just tapping your nails with tints using make-up sponge.


światło dzienne, indigo - nail therapy, 1 warstwa dance legend - 13 steel panther, tinty z p2 nakładane gąbeczką: zielony - 080 ferris wheel, granat - 070 skycoaster, fiolet - 060 carousel, różowy - 050 loop-di-loop
daylight, indigo - nail therapy, 1 coat of dance legend - 13 steel panther, p2 tints applied with make up sponge: green - 080 ferris wheel, navy blue - 070 skycoaster, purple - 060 carousel, pink - 050 loop-di-loop

poniedziałek, 19 września 2016

p2, satin supreme - 080 lofty style

to jeden z bardzo nielicznych lakierów o tym wykończeniu, które mam. chyba jeden z dwóch? ale jak go zobaczyłam, to stwierdziłam, że muszę go kupić, tym bardziej, że było to niedługo po tym, jak w hebe pojawiły się szafy p2. to musiałam wypróbować chociaż jeden. i tak się sobie dziwię, że póki co kupiłam tylko jeden lakier z tej serii :D bo muszę przyznać, że takie lakiery wyglądające na perłowe (lub fachowo frostowe) bardzo fajnie wyglądają w matowym wykończeniu, czy raczej, jak to się ładnie nazywa - satynowym. cała ta powierzchnia po wyschnięciu wydaje się taka gładka, miła i jakby właśnie aksamitna. do tego przyjemnie się nim maluje. do krycia potrzebuje dwóch warstw i wysycha szybko do matu, a nie takiego nie do końca matu (hm, satyny? ;) ). także jest to matowa, a nie satynowa satyna :D jeśli macie gdzieś w pobliżu hebe, to polecam Wam te lakiery. choć teraz w hebe są tinty p2, na punkcie których trochę oszalałam. ale o tym może innym razem ;)

it's one of the very few polishes with this finish that I own. I think it's one of two maybe? but when I saw this one, I thought I just need to buy it, especially when it was just after p2 appeared in hebe drugstores. so you know, I had to try just one of them. and I'm actually surprised that so far I bought just one polish from this collection :D because I have to admit that polishes with frost finish looks very nice when they're mat (or how this combo is called - satin). when such polish is dry, its surface seems so smooth, nice and really kind of... satin. and this polish is really nice to work with. it needs two coats for full covarage and it dries to mat finish, not so not-exactly-mat finish (which is called satin again ;) ). so this satin is mat not satin, if you know what I mean :D


światło dzienne, sally hansen - diamond strength, 2 warstwy p2 - 080 lofty style, bez topu
daylight, sally hansen - diamond strength, 2 coats of p2 - 080 lofty style, without top coat
i jeszcze w słońcu, bo wtedy, mimo że jest matowy, widać mieniące się w nim drobinki
and some pics in the sun, because you can see that eventhough it's matte polih, its particles sparkles in the sunlight

niedziela, 1 listopada 2015

p2, lost in glitter - 080 go dangerous!

hejo. dziś będzie jeden z lakierów p2 z kolekcji lost in glitter, a mianowicie go dangerous. to piękny czarny lakier z dość drobnym różnokolorowym brokatem (złoty, niebieski i róż/fiolet). do krycia potrzebuje 2 warstw, a po wyschnięciu jest nieco chropowaty, ale nie nakładałam topu i tak go zostawiłam, bo czasem lubię takie chropowate wykończenie :) wygodnie się nim maluje, zmywanie standardowe dla brokatów (choć i tak nie jest źle w porównaniu z lakierami z większymi drobinkami). ogólnie polecam wszystkim fankom brokatów ;) 
i teraz najfajniejsza informacja: lakiery p2 kupicie już teraz w hebe (jakby ktoś chciał to TU jest najnowsza gazetka promocyjna)!!! niestety ta kolekcja już jest niedostępna stacjonarnie, ale nic straconego, bo można kupić te lakiery chociażby na cytrynowa.pl ;)

heyah. today I'll show you one of p2 lost in glitter nail polishes, go dangerous. it's a beautiful black base with multicolor small glitter in it (gold, blue and pink/purple). it's opaque in 2 coats and it has lumpy finish. I didn't use top coat, cause I like it the way it is. I just like harsh glitters sometimes :) applying was easy peasy, removing - standard for glitters (but it wasn't that bad though. it's much worse with polishes contains large glitter parpicles). I recommend it to all glitter lovers! :)

światło dzienne, trind nail revive natural, 2 warstwy p2 - 080 go dangerous!, bez topu
daylight, trind nail revive natural, 2 coats of p2 - 080 go dangerous!, without top coat
i co, byłyście już w hebe w poszukiwaniu szaf p2, tak jak ja? :D

niedziela, 8 czerwca 2014

p2, catch the glow - 040 chilly breeze

dziś mam dla Was lakier, który mam dzięki Kamili. to p2 z limitowanej serii catch the glow. chilly breeze to coś pomiędzy zielenią a niebieskim (hm... morski? :P) z taką biało-złotą poświatą. właściwie jest to shimmer, ale taki bardzo drobny. niby trochę widać pociągnięcia pędzelka, co sugeruje, że to wykończenie frost, ale na żywo nie było ich tak bardzo widać, więc dla mnie to jednak shimmer. 
lakier nakłada się przyjemnie, do krycia potrzebne są 2 warstwy i szybko wysycha. na początku błyszczy, a potem z upływem dni nieco matowieje, co dodaje mu takiego satynowego uroku ;) no i muszę przyznać, że nie mam niczego podobnego w swoich zbiorach. kolor jest jednak dość niespotykany i bardzo mi się podoba. i tylko trochę żałuję, że nie mam jeszcze jakiegoś koloru z tej serii.

dodatkowo chciałam napisać też coś o pewnych zmianach na blogu. ostatnio nie mam za wiele czasu i notki rzadko się pojawiają, ale to chodziło za mną już od jakiegoś czasu. wiem, że zmiany widać od razu ;) ale chciałam zaznaczyć, że nowy nagłówek i tło to dzieło mojego Olka, któremu bardzo dziękuję :* wiem że byłam uparta i nieco hm... nieznośna jeśli chodziło o wybór kolorów i o wszystko, więc duży buziak za cierpliwość :* i jeszcze raz dziękuję! mam nadzieję, że Wam się spodoba, bo mi podoba się bardzo :)

światło dzienne, paese utwardzacz diamentowy, 2 warstwy p2 - 040 chilly breeze, bez topcoatu

lubicie tego typu wykończenia? taką poświatę w lakierach? dla mnie to coś takiego nieoczywistego i jak najbardziej jestem na tak ;)

wtorek, 31 grudnia 2013

sylwestrowy czarno-srebrny mix

no i jest! zdążyłam! moje sylwestrowe paznokcie :) miało być brokatowe cieniowanie, a w końcu postawiłam na mix. i to taki trochę fakturowy. miał być jeszcze piasek, ale w końcu żaden mi tu nie pasował. za to jest brokat i błyskotki. trochę stalowo, holograficznie i błyszcząco :) czyli chyba tak jak na sylwestra być powinno. no dobra, to pora rozpocząć sylwestrowego tasiemca zdjęciowego ;)

światło dzienne, topcoat mam tylko na kciuku (2 warstwy) i palcu wskazującym, bo chciałam żeby np. serdeczny był trochę chropowaty ;)
i jeszcze kilka zdjęć z lampą błyskową, żebyście zobaczyli jak się świeci i mieni :) no znowu bling bling :D
i użyte lakiery. brakuje tylko kwika ;) mam nadzieję, że wybaczycie mi, jak opiszę je już po sylwestrze ;) w razie pytań, piszcie. ale ustawiłam je tak jak były po kolei na palcach ;)
paese utwardzacz z żelazem
sally hansen gem crush - 08 glitz gal (kciuk)
smart girls get more - 134 (wskazujący)
claire's - 48347 (wskazujący)
colour alike typografia - L (środkowy)
claire's - 48586 (środkowy)
p2 lost in glitter - 050 end up glamorous! (serdeczny)
colour alike - 469 aleja gwiazd (mały)

a Wy macie już gotowe swoje sylwestrowe pazurki? pewnie tak, bo większość osób zrobiła je chyba wczoraj. a ja dziś, no ale ważne że są! :D
dajcie znać co o nich myślicie, a może ktoś kto wszystko robi na ostatnią chwilę, tak jak ja, znajdzie tu może jakąś inspirację ;)
no i chciałabym Wam życzyć szczęśliwego nowego roku! buziaki!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...