Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koralowy - coral. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koralowy - coral. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 lipca 2018

orly - desert rose (neon earth - summer 2018 collection)

pierwszym lakierem z tegorocznej letniej kolekcji orly (neon earth), który Wam pokażę jest desert rose. to przybrudzony ciemniejszy róż o kremowym wykończeniu. mogłoby się wydawać, że to jeden z bardziej stonowanych kolorów tej kolekcji, ale mam wrażenie, że on tylko tak wygląda obok neonów. w butelce desert rose jest dość niepozorny, ale zdecydowanie zyskuje na paznokciach. bo wygląda na nich bardzo ładnie i też - podobnie jak neony - ma w sobie coś krzykliwego. no ale cóż, w końcu znajduje się w kolekcji neon earth ;)
kryje standardowo przy dwóch warstwach i szybko wysycha. ale właściwie już jedna warstwa spokojnie daje radę. ja po prostu zawsze nakładam dwie.

lakiery orly kupicie na orlybeauty.com


first polish from this year's summer collection from orly (neon earth), which I want to show you is desert rose. it is a little dusty, dark pink with creme finish. maybe it seems to be one of the most calm shades from this collection, but I think this polish looks like that only when it's next to neons. it seems quite inconspicuous in the bottle, but it looks really well on nails. and there is something flashy in it - just like in neon shades, but well, it's from neon earth collection ;)
coverage is good, it's fully opaque in two coats and dries fast. actually even one coat looks nice, but I just always apply the second one.

eveline sensitive 8 w 1, 2 warstwy orly - desert rose, bez topu
eveline sensitive 8 in 1, 2 coats of orly - desert rose, without topcoat

czwartek, 9 listopada 2017

orly - elation generation

to jeden z tych lakierów, który był kiedyś na mojej wishliście lakierowej i bardzo długo chciałam go mieć. w końcu kupiłam go na którychś targach beauty forum. jednak jak to ja - zresztą myślę, że taki po prostu jest los lakieromaniaczek :D - chciałam go, chciałam, a jak już go zdobyłam (dawnooo, co widać po nakrętce i starym designie butelek), to na pomalowanie czekał naprawdę długo :D ale w końcu się doczekał.
a jaki jest sam lakier elation generation? to dość przejrzysta i lekko mleczna różowo-koralowa baza z holograficznym brokatem. całość wygląda bardzo fajnie, bo baza jest na tyle prześwitująca, że bardzo dobrze widać spod niej holograficzne drobinki z poprzedniej warstwy. jednocześnie lakier nienajgorzej kryje. ja dałam dwie warstwy i było lekko widać zarys wolnego brzegu paznokci. mi to nie przeszkadza, ale jeśli ktoś chce uzyskać pełne krycie, najlepiej będzie dać 3 warstwy.
zawsze widziałam ten lakier jako elegancki i delikatny, pasujący do letnich, zwiewnych sukienek :) i tak mi się właśnie kojarzy. jest po prostu dziewczęcy.

today I'm gonna show you nail polish which was on my wishlist since forever and I wanted it very bad for a long time. then I finally bought it at beauty forum fairs but as I got it (looong ago, which you can tell by this grey cup and old bottle design), I put it to the drawer and forgot about it a bit. well, I think it's not just me, but that just the fate of polishaholics, that polishes have to wait for a long time to land on our nails :D but this one finally made it.
elation generation is a jelly transparent and a bit milky pinky-coral base with holographic glitter. it looks really great, because its base is transparent enough to show all that glitter from beneth layers of polish. at the same time it has quite good opacity. I used two coats and nail edges was visible only little bit. I didn't bother, but if you want full coverage, better use three coats.
I've always thought of this polish (and I still do) it's ellegant, delicate and it fits to gauzy dresses :) and it's exactly like it - just girly.


światło dzienne, sally hansen - diamond strength, 2 warstwy orly - elation generation, bez topu
daylight, sally hansen - diamond strength, 2 coats of orly - elation generation, without topcoat

niedziela, 6 września 2015

colour alike - 585 have lots of love

dziś kolejny lakier colour alike z letniej kolekcji moje idealne lato. bo w końcu lato nam się kończy! niby wrzesień też miał być ciepły, ale to już jednak nie to samo co w lipcu czy sierpniu. 
have lots of love to kremowy koralowy róż. niby koral, ale róż jest w nim dość mocno widoczny (bo jednak koral kojarzy mi się najbardziej z takim ciemnym łososiowym odcieniem wpadającym bardziej w czerwień niż w róż). wygodnie się nim maluje, kryje po 2 warstwach i szybko wysycha, no i pachnie :) właściwie rzadko noszę tego typu kolory, ale w tym czułam się bardzo dobrze.

dostaniecie go na colorowo.pl


today will be another colour alike polish from my perfect summer collection. because summer is almost over! september was supposed to be warm, but it's not the same as in july/agust.
have lots of love is a creme coral pink. it's coral, but pink is very visible in it (coral reminds me of dark salmon shade more on the red than pink side). have lots of love is easy to work with, it's opaque in 2 coats and dries fast. and it's scented :) I actually rarely wear shades like this, but I felt really nice in this one.

you can get it on colouralike.com

światło dzienne, paese - utwardzacz diamentowy, 2 warstwy colour alike - 585 have lots of love, bez topu
daylight, paese - diamond hard, 2 coats of colour alike - 585 have lots of love, without top coat
przygotowałam też porównanie. colour alike nie ma zbyt dużo różowych/koralowych kolorów, więc w porównaniu są też inne marki. wiem, że one wyglądają bardzo podobnie, prawie tak samo (!) i im dłużej patrzę na poniższe zdjęcie, tym bardziej wydaje mi się, że te lakiery wyglądają dokładnie tak samo :P ale to nie prawda! pierwszy, 526 lajkonik jest najciemniejszy i najbardziej różowy ze wszystkich (trudno jest fotografować takie odcienie, lajkonik jest na żywo bardziej różowy). miss sporty 326 jest bardzo podobny do have lots of love, ale ma w sobie czerwoną nutę. i ma też bardziej problematyczną formułę, nie nakłada się tak łatwo jak have lots of love. wibo jest najjaśniejszy i najbardziej różowy ze wszystkich

I prepared some comparison for you. colour alike doesn't have many pink/coral shades, so I compared them also with other brands. I know they all look alike, almost the same (!) and the more I look at picture below the more I think they look exactly the same :P but it's not true though. first one, 526 lajkonik is the darkest and the most pink of them (it's also hard to photograph shades like these, this one is more pink in real life). miss sporty 326 is almost the same as have lots of love, but it has a little bit red tone in it. and has also more problematic formula, it's not so easy to apply. wibo is the brightest and the most on the pink side than others
i jak Wam się podoba? lubicie takie klasyczne odcienie?
and what do you think? do you like classic shades like this?

poniedziałek, 21 października 2013

miss X - 12

nowa marka. miss X. jak o nich usłyszałam, byłam bardzo ciekawa cóż to takiego i z czym to się je :) to taka świeżynka, że nawet nie mają swojej strony internetowej. ale wszelkich nowości można dowiedzieć się na ich fanpage'u na fb. paleta kolorów póki co nie jest jakaś szczególnie urozmaicona, zawiera głównie odcienie czerwieni i różu. taka klasyka, ale od czegoś trzeba zacząć. choć liczę na to, że niedługo dojdą jakieś nowe ciekawe kolory :) 
dziś pokażę Wam brzoskwinkę z numerem 12. na paznokciach wychodzi nieco ciemniejsza i trochę bardziej pomarańczowa, niż w buteleczce. to właściwie taki jasny koral bardziej w stronę pomarańczu. ale bardzo dobrze nosi mi się ten lakier i dziś mam go na paznokciach już trzeci dzień. i nic się z nim nie dzieje. nie ma startych końcówek, odprysków (mimo że nałożyłam później kwika, to takie rzeczy czasem się zdarzają), wygląda jakbym dopiero co pomalowała paznokcie. 
co do malowania było całkiem przyjemne. pędzelek jest bardzo wygodny, nieco spłaszczony, co bardzo ułatwia malowanie. sam lakier jest dobrze napigmentowany, więc dwie warstwy spokojnie dają pełne krycie, choć już jedna wyglądała całkiem nieźle, co trochę mnie zaskoczyło przy tym kolorze [całkiem nieźle nie oznacza że nie ma prześwitów ;)]. lakier wysycha dość szybko podczas malowania, więc trzeba działać sprawnie. nie sprawdzałam całkowitego czasu schnięcia, bo prawie zawsze po zrobieniu zdjęć nakładam na paznokcie kwika, ale powiem tyle, że jak pomalowałam pierwszą warstwę, to praktycznie od razu mogłam ruszać z drugą. więc mogę powiedzieć, że przynajmniej pierwsza warstwa szybko wysycha :) 

światło dzienne, paese tlenowy wybielacz, 2 warstwy miss X - 12, bez topu
kolor właściwie zależy od światła, czasem jest bardziej koralowy, jednak zdecydowanie częściej brzoskwiniowy z pomarańczowymi tonami. w rzeczywistości jest może ciut bardziej pomarańczowy, niż na zdjęciach, choć i tak trochę z nimi walczyłam ;)

i jak Wam się widzi taka brzoskwinka? :) ja jak najbardziej mogę ją polecić

piątek, 13 września 2013

rimmel - 415 instyle coral

chociaż troszkę słońca w tą tragiczną pogodę! tak na mnie zadziałał lakier rimmel, który ostatnio trafił w moje ręce. trafił to najlepsze słowo, bo robiłam zakupy na allegro u pewnego sprzedawcy i dostałam przypadkiem nieswoje zamówienie. potem było tyle zamieszania, a raczej brak odzewu ze strony sprzedającego i brak jakiejkolwiek chęci rozwiązania problemu, że koniec końców jak w końcu się odezwali to pozwolili mi zatrzymać także pomyłkowe zamówienie. no i on tam był :P rimmel - instyle coral z serii 60 seconds. niestety nie wysycha w 60 sekund... również jego jednowarstwowość pozostawia wiele do życzenia i najzwyczajniej potrzebujemy 2 warstw, a i wtedy czasem widać prześwity. ale kolor ma ładny. jakoś nie mam w swojej kolekcji zbyt dużo koralowych lakierów. sama nie wiem czemu. ten jest bardzo ładny. taki jakby różowy koral. jasny i bardzo wesoły. dla mnie jesień/zima to czas, kiedy muszę się pocieszać kolorowymi, najlepiej jaskrawymi lakierami. no i ten taki jest.
jest niestety coś co mnie w nim bardzo rozczarowało - odpryski już pierwszego dnia. czy też na drugi dzień, bo tak na prawdę malowałam nim na raty, jednego dnia wieczorem jedną warstwę, a następnego rano drugą i położyłam na to później kwika. no i co? tego dnia co nałożyłam drugą warstwę po kilku godzinach miałam odprysk na pierwszym paznokciu. wieczorem na kolejnym. nie wiem czemu tak się stało. macie jakieś doświadczenia z tymi lakierami? u mnie zawsze lakiery trzymają się na paznokciach bardzo długo i przeważnie odpryskują około 3-4 dnia (te lubiące odpryskiwać u niektórych po paru godzinach), więc nie wiem co stało się tym razem. 
trochę za ten odprysk ma minus, ale kolor skutecznie pociesza mnie w te ohydne, szare dni. no i myślę, że dam mu jeszcze kiedyś drugą szansę.

światło dzienne, SH miracle cure, 2 warstwy rimmel - instyle coral, bez topu
niby nic nadzwyczajnego - ot koral. ale moim zdaniem coś w nim jest ;)

a Wam jak się podoba?

aaaa! i wiecie że... to jest już mój 100 post? :D

środa, 8 maja 2013

avon - seduce me strawberry

niedawno zakupione cudo ;) mowa o seduce me strawberry, jednej z avonowych nowości. to różowy kremowy koral z mnóstwem różowych mieniących się drobinek. nie wysycha idealnie gładko, więc warto nałożyć na niego jakiś top. do krycia wystarczą 2 warstwy. jest cudny! słodki i w jakiś sposób cukierkowy :) w rzeczywistości jest trochę bardziej różowy niż na zdjęciach, ale jakoś nie mogę tego "zrobić" :P ale tak jak mówiłam - to różowy koral (coś wspaniałego :D)

światło dzienne, nail tek II, 2 warstwy seduce me strawberry, bez topu
ogólnie lakier jest śliczny. uwielbiam takie cukierkowe kolory/wykończenia :)
lakiery z avonu także przeważnie dobrze się u mnie sprawdzają
a Wy co o nim sądzicie? :)

dodam też, że zbliżam się do magicznej liczby 100 obserwatorów i z tej okazji szykuję dla Was małe rozdanie ;) szczegóły już wkrótce

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...