Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hean. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hean. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 stycznia 2014

vipera belcanto carnival - 140

dziś chcę Wam pokazać lakier vipery z najnowszej serii belcanto carnival :) to typowy topper. w bezbarwnej bazie znajdziemy fioletowe kwadraty, morskie heksy, mniejsze srebrne heksy oraz bardzo drobny czarny i fioletowy brokat (z czego fioletowy jest jeszcze mniejszy, niż czarny). lakier jest dość gęsty, ale całkiem dobrze się nakłada, za to jeśli chcemy złowić więcej drobinek, nakłada się grubymi warstwami. i tutaj nastąpiło miłe zaskoczenie - lakier bardzo szybko wysechł i nie pojawiły się bąbelki! co przecież zdarza się praktycznie zawsze przy tego rodzaju topperach. może nie wysycha on na wysoki połysk, ale jest gładki i nie potrzeba wyrównywać powierzchni topcoatem
i powiem Wam, że dość długo szukałam dla niego dobrego koloru, który miał być tłem. myślałam, że będzie lepiej wyglądał na czymś jasnym, ale okazało się, że najlepiej prezentuje się właśnie na ciemnym fiolecie firmy fenix (który pokazywałam Wam w poprzedniej notce, o TU - klik), który dziś jakoś ładniej wyszedł na zdjęciach i nie musiałam z nim walczyć ;)

lakier belcanto kupicie na stronie www.viperasklep.pl

światło dzienne, paese utwardzacz z żelazem, fenix - 9 plum purple i hean city fashion 168, vipera belcanto carnival 140, bez topcoatu
i może nienajlepszej jakości, ale powiększenie na którym widać drobinki ;)
i jak Wam się podoba ten belcanto? :)

piątek, 8 listopada 2013

hean - 214, kolekcja karnawałowa (limited edition)

jak tylko pojawiła się zapowiedź karnawałowej kolekcji lakierów hean, wiedziałam, że muszę mieć przynajmniej 2. skończyło się na 3, czyli jak zwykle :D i tak szczerze powiem, że ten na początku nie przypadł mi do gustu. jakoś kolory drobinek, no tak wymieszane nie do końca do mnie przemawiały. wydawało mi się, że to trochę za dużo na raz, ale koniec końców zamówiłam i tego gagatka i naprawdę na paznokciach podoba mi się o wiele bardziej, niż w buteleczce :) robiłam mu testy na różnych bazach, ale najbardziej spodobał mi się na bieli i właśnie w wersji matowej (tym bardziej, że zbiegło się to w czasie z kupnem topu matującego lovely ;) )
numer 214 to lakier, który kojarzy mi się z clownami i u mnie jego robocza nazwa to właśnie "clown" :D sama nie wiem, ale to chyba przez te kolory. jakoś tak kojarzy mi się z confetti, z cyrkiem i właśnie clownami ;) a sam lakier to przezroczysta baza z czerwonym brokatem paskowym, białymi i czarnymi kwadratami i 3 kolorami heksów: niebieskimi, żółtymi i biało-żółto-zielonymi :D brokat nakłada się różnie, raz jest go na pędzelku mało, raz dużo, ale jak mamy mniej wystarczy zanurzyć go parę razy w butelce i jest odpowiednia ilość. do nakładania go na paznokcie trzeba mieć trochę wprawy, ale rozkłada się dość równomiernie. i jak na tego typu lakier szybko wysycha :) ale warto dodać, że mimo iż brokatu nakłada się dużo, to jednak jest to typowy topper, czyli nie uzyskamy nigdy pełnego krycia

ten lakier, jak i całą kolekcję karnawałową możecie kupić na stronie internetowej hean o TU (klik). produkty hean zdarzają się także stacjonarnie w niektórych drogeriach. a o wszystkich nowościach możecie dowiedzieć się na bieżąco z heanowym fanpage'u na fb TU (klik).

światło dzienne, paese - tlenowy wybielacz, 2 lub 3 warstwy bieli od claire'sa, 1 warstwa kwika kinetics, 1 warstwa hean 214, 1 warstwa topu matującego lovely
jeszcze na koniec mam dla Was zdjęcia w błyszczącej wersji. pierwsze 2 bez topu. wtedy brokat nieco odstaje, ale nie haczy, powierzchnia jest po prostu nieco chropowata
i wersja błyszcząca z topem :)
i taki mały bonus, czyli mocno robocze zdjęcie (więc wybaczcie skórki i takie tam) clowna, czyli 214-ki na różnych kolorach. jakoś próbowałam najpierw dobierać bazę pod kolor drobinek, ale no nie wiem. dalej próbuję czasem z innymi kolorami bazy, ale jednak na białym clown wygląda najlepiej :) tak najbardziej clownowo :D
a Wam 214-ka bardziej podoba się w macie czy błysku? no i czy w ogóle Wam się podoba? albo może są jakieś kolory, na których chcecie zobaczyć tego małego clowna ;) ?

no i jak zwykle wyszedł mi post tasiemiec :D ale tak to jakoś jest, jak mam małe przerwy od pisania :P potem jakoś próbuję skumulować to wszystko. a raczej rozpisuję się o taaaaaaak.
no nic. na dziś to już koniec ;) pozdro600

środa, 4 września 2013

miętowo-srebrny mix

dziś będzie tasiemiec zdjęciowy :D a w nim coś eleganckiego. i trochę hm... szalonego (?). od dłuższego czasu miałam ochotę na coś takiego, ale jakoś nie mogłam się za to zabrać. wiedziałam też że wykorzystam w tym zdobieniu ćwieki. no i są. srebrne prostokątne ćwieki z KKCenterHK. możecie je kupić TUTAJ (klik). Są srebrne, błyszczące o wymiarach 4x2 mm, numer produktu na stronie: NNAIL-DRN645. w opakowaniu jest ich około 50 sztuk. są porządnie wykonane, nie mają ostrych krawędzi. zdarzyło się kilka źle przyciętych, ale to były chyba 2 sztuki, więc nie ma o czym mówić ;) ćwieki bardzo dobrze trzymają się na paznokciach. na kciukach i palcach serdecznych przyłożyłam je tylko do mokrego lakieru i nie pokryłam żadnym topem (tym bardziej że na serdecznym mam piasek :P). drugiego dnia zaczęły odpadać te "brzegowe" z kciuków. ale potem dokleiłam je klejem do tipsów i już trzymały się dzielnie. przetrwały nawet mycie głowy, co uważam za spory wyczyn ;) tym bardziej, że wcale ich nie oszczędzałam.
jak najbardziej polecam te ćwieki, bo warto mieć taki gadżet, który doda pazura waszym paznokciom ;) ja jestem z nich bardzo zadowolona!
a teraz zapraszam Was na zdjęcia i mam nadzieję, że to zdobienie spodoba Wam się tak samo bardzo, jak podoba się mi :D

światło dzienne (niestety chmury), SH miracle cure, kciuk: 2 warstwy hean city fashion 174, wskazujący: 2 warstwy kiko 389 + GR JJ 102, środkowy: 1 warstwa kiko 389 + 1 warstwa orly sparkling garbage, serdeczny: dwie warstwy barry m 314 ridley road, mały: 2 warstwy hean cf 174 + GR JJ 102. dodatkowo na wskazującym, środkowym i małym mam top kwik

trochę standardu z lakierami :D no musiałam Wam je chociaż trochę pokazać!
i wariacje na srebrno-miętowy temat ;)
i jeszcze chciałam Wam na koniec pokazać jak te ćwieki odstają. na kciuku i serdecznym, jak mówiłam, nie potraktowałam ich topem, więc widać - szczególnie na serdecznym jak lekko odstają im brzegi. nieco zahaczały np, jak poprawiałam włosy, ale może być to spowodowane wypukłością płytki. ćwieki na kciukach nie robiły takich zahaczających problemów ;)
dodam też że robiąc to zdobienie chciałam użyć miętowego lakieru. tyle że okazało się że mam ich za dużo :P w efekcie wybrałam 3 lakiery miętowe (hean, kiko i piaskowy barry m), piękny mieniący się brokatowy orly (który znów mam z wyprzedaży od Antiii :D) i brokatowy srebrny JJ.

a no i oczywiście przy robieniu zakupów w sklepie KKCenterHK na hasło zumaluje macie 10% zniżki. kod jest ważny do 31.01.2014, więc radzę się śpieszyć ;)

i jak Wam się podoba mój miętowo-srebny mix? :)

niedziela, 1 września 2013

tasiemkowe zdobienie - stripping tape nail art

dziś będzie zdobienie. sprawca całego zamieszania to jak dla mnie przedmiot/narzędzie, które każda szanująca się lakieromaniaczka powinna mieć ;) tasiemka do zdobień.
ja swoją mam ze sklepu Born Pretty Store. a dokładniej dostałam ją jako jedną z nagród w konkursie na zdobienie holograficzne. i tutaj chciałabym Wam bardzo podziękować za oddane na mnie głosy :) bo nie miałam jeszcze okazji tego zrobić (!) a dzięki Wam wygrałam bardzo dużo fajnych rzeczy, których recenzji możecie się niedługo tutaj spodziewać ;)
ale wracając do tasiemki, znajdziecie ją oczywiście na stronie sklepu BPS pod nazwą nail art stripping tape i możecie ją kupić TU (klik). do wyboru jest 30 różnych kolorów/wzorów. moja tasiemka to numer #27. przyznam że miałam mały dylemat, którą wybrać, bo taka tasiemka to od zawsze było moje marzenie. na początku chciałam gładką, ale potem zobaczyłam TĄ. jest piękna. ma holograficzne paseczki. i aż szkoda mi ją było wykorzystywać do tego zdobienia :D dlatego możecie się jej jeszcze spodziewać na moich paznokciach ;) 
tasiemka ma 0,5mm szerokości, ma bardzo dobry klej, dzięki czemu dobrze przylega do paznokci i lakier nie dostaje się pod nią, co jest dosyć ważne przy tego typu zdobieniach. w sklepie BPS możecie ją kupić za 1,90$, a teraz jest przeceniona na 0,90$. no i z moim kodem zniżkowym APBQ10 macie dodatkowo 10% zniżki! a przesyłka jest darmowa! więc zachęcam do zakupów :) w tym sklepie naprawdę można znaleźć wszystko co Wam się wymarzy :)

a teraz zapraszam do zdjęć :)

za tło posłużył mi essie - play that song i tu widzicie go w tej mało fotogenicznej wersji. na żywo wygląda tak jak pokazywałam Wam ostatnio w tym poście (klik). jasny fiolet to hean city fashion z numerem 176. brzoskwinia - orly cotton candy. no i tu dodam wydaje mi się ważną rzecz - jako koloru wierzchniego lepiej użyć czegoś co dobrze kryje. ja przez to że użyłam jasnych kolorów musiałam dać grubą warstwę, co zresztą widać, bo powstało coś jakby pikowanie :P mimo użycia topu.

a dla tych, którzy nie wiedzą jak zrobić takie zdobienie krótka instrukcja:
1) malujemy paznokcie kolorem bazowym (tu ciemny fiolet) i czekamy aż dobrze wyschnie
2) przyklejamy tasiemkę tworząc dowolne wzory
3) malujemy całość innym kolorem, najlepiej dość kontrastującym z bazowym
4) od razu (póki lakier jest mokry) odklejamy tasiemkę 
5) pokrywamy topem (tu kwik znowu nieco rozmazał mi wzór) i JUŻ :)

do tej pory używałam tylko taśmy izolacyjnej przy zdobieniach, co możecie zobaczyć między innymi TU (klik), TU (klik), czy TU (klik). a to moja pierwsza zabawa z taką cienką no i w końcu profesjonalną tasiemką, dlatego wybaczcie mi małe niedociągnięcia, ale jak na pierwszy raz i tak uważam że wyszło nieźle ;) na początku nie byłam za bardzo zadowolona, ale im dłużej patrzyłam na paznokcie, tym bardziej mi się podobało. 
a Wy co myślicie o takim tasiemkowym zdobieniu?
i obiecuję że rozpisałam się tak pierwszy i ostatni raz :P

środa, 12 czerwca 2013

hean city fashion - 40

ostatnio mam mały przestój, bo trwa sesja... więc albo się uczę albo się staram uczyć albo odreagowuję... :P ale mam chwilę wolnego więc jestem :D
jakiś czas temu firma Hean na swoim fanpage'u na facebooku (o tu KLIK) zorganizowała konkurs, gdzie można było wygrać ich lakiery do testów. miały wygrać 3 osoby i dostać po 5 lakierów, jednak firma Hean zrobiła nam wielką niespodziankę i wybrała dodatkowo jeszcze kilkanaście dziewczyn, które dostały po 3 lakiery. i ja byłam jedną z nich! już pokazywałam Wam na fb wszystkie 3 lakiery, które do mnie przyszły, a dziś pokażę Wam pierwszy z nich na paznokciach :)
na pierwszy ogień poszedł numer 40, czyli bardzo soczysta kremowa czerwień bez żadnych drobinek ani dodatków. nakładając lakier myślałam, że będzie to żelek, ale nie do końca jest. jest to taki żelkowy krem i białe końcówki, które delikatnie widać na niektórych zdjęciach widać np. w sztucznym świetle. a przy dziennym nie. na początku myślałam, że te końcówki wymyślił sobie mój aparat, ale jednak czasem je widać. jednak bardzo bardzo słabo ;) co do krycia, to właściwie już 1 warstwa zapewnia nam ładne krycie, ale ja nałożyłam 2. pędzelek jest długi i cienki, ale jest też w nim coś dziwnego (o czym już wspominała aalimkaa przy recenzji innego lakieru z tej serii), jest przezroczysty, przez co dość osobliwy. ale nabiera dobrą ilość lakieru i doskonale się nim manewruje. lakier wysycha dość szybko, bo po nałożeniu 2 warstwy musiałam czekać jakieś 15 minut i już był całkowicie suchy (jak dziwnie jest nie używać topu przyspieszającego wysychanie... :P). po wyschnięciu ładnie błyszczy, co widać na zdjęciach.
edit: co do jego trwałości to czwartego dnia wieczorem miałam jeden mały odprysk i lekko starte końcówki, więc trzymał się naprawdę dobrze!
i mogę Wam powiedzieć, że niesamowicie mi się podoba! jest taki energetyczny i soczysty!! niby klasyka, ale taka rzucająca się w oczy. i nie miałam jeszcze nic takiego w moich lakierowych zbiorach :)

nail tek II, 2 warstwy hean city fashion - 40, światło dzienne
i jak Wam się podoba? 
ja naprawdę jestem zachwycona. kolorem, aplikacją, konsystencją, no właściwie wszystkim :) póki co, mój pierwszy raz z lakierami firmy hean uważam za bardzo udany i jak najbardziej je polecam.
                                                                 
fakt iż dostałam produkt do testów nie wpłynął na moją opinię
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...