hej hej. całkiem niedawno postanowiłam sprawdzić jak moja gąbka do kąpieli sprawdza się do zdobień :P a nie jest to byle jaka gąbka, tylko taka ostra z dużymi "oczkami" (jest za zdjęciu na końcu).
w sumie gąbka robiła fajne wzory, takie jakby kropki i ciapki, ale sama nie wiem, chyba trochę przekombinowałam :P tzn. teraz, jak patrzę na zdjęcia, to nawet podobają mi się te paznokcie, kojarzą mi się z morską wodą. ale nosiłam je tylko jeden dzień. zresztą teraz lakier też miałam ochotę zmyć po 1 dniu, nie wiem co się ze mną dzieje, może to przez tą pogodę...?
w każdym razie wiem że będę musiała jeszcze kiedyś spróbować takiej gąbeczkowej metody zdobienia. a teraz zapraszam Was na zdjęcia :)
światło dzienne, odżywka nail shot, 2 warstwy colour alike 200 strażnik teksasu, ciapki pozostałymi kolorami, topcoat kinetics kwik kote

też kojarzy Wam się to z wodą? mi głównie chyba z oceanami widzianymi ze zdjęć satelitarnych :)


















































