zajączki, kurczaczki... co tu dużo mówić - wszyscy mają święta, mam i ja ;)
miało być trochę inaczej i nie wszystko wyszło (szczególnie moja prawa ręka :P), no ale już trudno. wrzucam
niestety z racji dzisiejszej śnieżycy wszystkie zdjęcia są przy sztucznym świetle z flashem
a teraz moje trochę nieudane dzieło na prawej ręce (boże szczególnie ten kurczak jest nieudany. miał mieć skorupkę na głowie... ale już nie chciałam go zmywać. trudno. został taki :P)
na tym zdjęciu poniżej królik/zając wygląda naturalniej (jeśli chodzi o kolor). a ten biały dziwny chomik to uwaga... baranek! :P przynajmniej miał nim być
na tym chyba zakończę ;p
a i gdyby ktoś był zainteresowany lakierami których użyłam to na lewym ręku (od kciuka):
- sensique - 101
- maybelline mini colorama - 96 party blue (kurczak to miyo 11 - sunny, który możecie zobaczyć TU)
- kiko - 330
- manhattan - 81c (królik/zając to avon - pastel pink)
- avon - lemon sugar
- wibo trend edition wild thing - 3
- kiko - 389
- my secret - 147 lavender (a nieudany kurczak to colour alike - 165 żar tropików)
- my secret - 144 vanilla
- essence colour & go - 106 free hugs (pan królik to maybelline mini colorama - 96 party blue)
i chciałam jeszcze dodać, że teraz naprawdę doceniam dziewczyny malujące jakiekolwiek motywy na paznokciach, szczególnie tymi wszystkimi farbkami i cieniutkimi pędzelkami. naprawdę szacun. ja nie potrafię okiełznać lakieru do zdobień (patrz kurczak ze skorupką :P)



