niedziela, 3 listopada 2013

delia coral prosilk kropki - M05 (limited edition)

jest to jeden z moich ostatnich nabytków. mam z tej serii jeszcze ciemny róż i szary, ale jakoś nie doczekały się póki co na debiut na paznokciach :P a ten mnie zauroczył na tyle, że wylądował na nich pierwszy. myślałam o nałożeniu go na bazę w podobnym kolorze, jednak po wstępnych testach stwierdziłam, że podoba mi się właśnie w wersji solo. trzeba było nałożyć 3 warstwy i to całkiem grube, ale odczekałam pomiędzy nimi aby sobie spokojnie wyschły (a lakier schnie dość szybko) i nie ma efektu "buły" na paznokciach.
M05 z limitowanej edycji "kropki" to żelkowa, dość transparentna baza w kolorze przykurzonej morskiej zieleni. w niej zatopione są heksy przeróżnej wielkości. największe czerwone i morskie, mniejsze srebrne holograficzne, jeszcze mniejsze granatowe i srebrne, drobne morskie i złote i maleńkie srebrne. sami widzicie, jest tego dużo ;) ale mnie bardzo się ten efekt podoba. i kojarzy mi się z morską otchłanią, głębią, z rybkami i z rafą :)
brokatu właściwie nie trzeba łowić, bo przeważnie nabiera się go dużo na pędzelek. ale trzeba uważnie rozkładać drobinki. maluje się przyjemnie, jak już mówiłam - lakier dosyć szybko wysycha, nawet mimo nakładania dość grubych warstw. po wyschnięciu brokat nieco odstaje, tworząc chropowatą (ale nie haczącą ;) ) powierzchnię, więc warto nałożyć topcoat. wtedy powierzchnia się wyrównuje, co daje taki bardziej delikatny efekt ;)

światło dzienne, essence - baza peel off, 3 warstwy delia coral prosilk M05, 1 warstwa topu kinetics kwik
i jeszcze kilka zdjęć bez topu. sami widzicie, że drobinki wtedy nieco odstają i wygląda to nieco topornie, ale co kto lubi ;) ja akurat wolałam później nałożyć top
polubiliście się z tym koleżką tak jak ja? :)
mnie bardzo urzekł i bardzo cieszę się, że go kupiłam :) choć to moje początki z lakierami delii to zaliczam je do całkowicie udanych.

52 komentarze:

  1. Ślicznie wygląda na Twoich paznokciach. Prawda, wygląda jak morze :) Chciałam go kupić, miałam w ręku i w ostatniej chwili odłożyłam. Teraz żałuję, choć może kiedyś go dorwę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja oglądałam, odkładałam, a potem wracałam żeby je kupić :P

      Usuń
  2. Z topem wygląda dużo lepiej. Jednak ja nie przepadam za połączeniami takimi jak właśnie zielony-czerwony. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne! Chociaż ja trzymam się świetnie i jeszcze nie pobiegłam po niego do drogerii ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak dla mnie za dużo w nim zbyt dużych drobinek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem :) a mi tam one zupełnie nie przeszkadzają. i jak to dobrze, że nie wszyscy lubią to samo ;)

      Usuń
  5. Piękne są lakiery z tej serii! Może wpadnie kiedyś i w moje łapki, chociaż nie wiem w jaki sposób, bo nigdzie ich u mnie nie widziałam. No ale może z jakiejś wymiany czy coś :D

    OdpowiedzUsuń
  6. prezentuje się pięknie :) na początku bardzo się na nie napaliłam, ale potem w moje łapki trafiły jogurtowe lakiery z BPS i odpuściłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o też mam te jogurtowe. ale to jednak zupełnie inna bajka ;) no ale lakieromaniactwo nie zna granic :P

      Usuń
  7. na paznokciach wyglada o wiele lepiej niz w buteleczce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mi się jakoś nie podoba na wszystkich paznokciach , ja bym go dała tylko na jeden ewentualnie na dwa paznokcie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ciekawa szarego :D Jeśli będzie tak fajny jak ten to muszę go mieć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :) powiem Ci że po teście jednego paznokcia :P wydaje mi się, że szary trochę słabiej kryje i będzie potrzebował bazy, ale sprawdzę to! ;)

      Usuń
  10. mam takie cuś,tylko białe teraz na paznokciach :)
    piękny on,ale mam ochotę na jakiś kremowy,jutro go zmyję

    OdpowiedzUsuń
  11. akurat przerabiałam jego zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  12. prześliczny jest ten lakier :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie wygląda, ale jakoś nie przekonuję się do trzech warstw. Ale pooglądam u Ciebie chętnie ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdzie można kupić taki lakier? :>

    OdpowiedzUsuń
  15. Ach jaki śliczny ! Będę musiała się w końcu wybrać po coś z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest świetny, ale w Krakowie jeszcze na niego nie trafiłam :(

    OdpowiedzUsuń
  17. mam go , kolor i efekty sa swietne ale co do schnięcia to sie nie zgodzę ja zdązyłam dojechac do opola a paznokcie dalej były nie wyschniete

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to u mnie na prawdę wysechł dość szybko. jak nałożyłam najpierw 3 warstwy prawie od razu po sobie, no to nie, ale jak nakładałam je pojedynczo i czekałam, aż prawie zupełnie wyschną i wtedy dopiero nakładałam kolejne to całość później już wyschła szybko :) może była plastyczna jeszcze przez jakiś czas, ale nie jakoś bardzo :) no i koniec końców wylądował na wierzchu topcoat przyspieszający wysychanie. ale jedną rękę nosiłam prawie cały dzień dzisiaj bez topu i nic się z paznokciami nie stało

      Usuń
  18. Cudna jest.. Jak dotąd nie udało mi się jej upolować, ale nie poddaję się :D

    OdpowiedzUsuń
  19. tak, jak już pisałam na fejsie: u Ciebie ten lakier mnie zachwycił! pięknie żelkowy i ma taką głębię (właśnie jak jakieś morze pełne żyjątek :) ).

    efekt buły na paznokciach- myślałam, że spadnę z krzesła ze śmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. boski jest :) uwielbiam je i chyba muszę zapolować i zdobyć choć jeden :D

    OdpowiedzUsuń
  21. fajniutki jest i bardzo oryginalny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z topem zdecydowanie lepiej:)
    Jakos mi sie nigdy lakiery tej firmy nie rzucily w oczy.

    OdpowiedzUsuń
  23. z topem mnie porwał, chętnie bym go przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  24. widzę te lakiery na blogach, myślę, że muszę je mieć po czym obojętnie mijam je w sklepie.. no i co tu robić, kupić czy nie kupić? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupić!!!! choćby jeden na próbę ;)
      ja też je najpierw mijałam obojętnie, a potem jakoś mi zawróciły w głowie i wróciłam po nie. zresztą jeszcze raz muszę wrócić. po niebieski tym razem :P

      Usuń
  25. wczoraj oglądałam te lakiery z edycji limitowanej i wybrałam M 08 ( na moim blogu) oraz M 04 są świetne;) Twój też wygląda bardzo kusząco;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękny kolor, fajnie prezentuje się na Twoich paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  27. u Ciebie prezentuje się zachwycająco! :) zapomniałam już o nich, a może jednak na którąś delię kropkową jednak się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) no ja polecam jak najbardziej. niby 3 warstwy, ale przecież można im wybaczyć ;)

      Usuń
  28. "efekt buły" xD
    Piękny jest ten lakier, też kojarzy mi się z rafą :)

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja trochę żałuję, że kupiłam dwa lakiery z tej serii...

    OdpowiedzUsuń
  30. bardzo podoba mi się ten lakier, też kojarzy mi się z oceanem :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Przepięknie wygląda, rzeczywiście jak otchłań oceanu. Szukam go i szukam i niestety nie mogę znaleźć u siebie ale nie będę się poddawać, może w końcu się uda ;)
    Zapraszam www.gramerka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. naprawdę fajny motyw ;3
    ciekawy i bardzo przemyślany post :)
    śliczny design, ogólnie podoba mi się ten blog :D
    zapraszam do mnie, a w szczególności do zabrania udziału w konkursie, naprawdę warto ! :)

    http://anja-bloguje.blogspot.com/

    pozdrawiam cieplutko ♥

    OdpowiedzUsuń
  33. Niby nie ma efektu buły, ale jednak coś mi tu nie gra :D Może na jesień mi ięę przestawiło i dopiero na wiosnę odkryje jego prawdziwy urok ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Hej!;) Chcicałabym wręczyć Ci nominację ”Liebster Blog Awards” , za trud włożony w prowadzenia bloga. To świetna okazja do bliższego poznania się w społeczności blogerek . Wystarczy odpowiedzieć na 11 pytań. Szczegóły znajdziesz tutaj: http://lilang-baso.blogspot.com/2013/11/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  35. Po Twoim poście zaczynam żałować, że go nie wzięłam tylko biały;-) Pozostaje tylko dokupić;D

    OdpowiedzUsuń
  36. dziwak taki, kojarzy mi się z filmem 3D o oceanie :)

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za każdy komentarz! sprawiają mi one dużą radość i zawsze staram się odwiedzać osoby, które je zostawiają

i naprawdę nie musicie się reklamować. przecież widzę z jakiego jesteście bloga

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...