Pokazywanie postów oznaczonych etykietą geometria - geometry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą geometria - geometry. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 października 2018

MANIROUGE silver coast + tutorial jak nakładać naklejki termiczne | application of thermal nail wraps - tutorial

dziś chciałabym Wam pokazać naklejki termiczne MANIROUGE na paznokciach. jako pierwsze postanowiłam wypróbować naklejki silver coast z wzorem marmuru poprzecinanego srebrnymi liniami. bardzo spodobał mi się ten wzór, jednak mam wrażenie, że lepiej będzie wyglądał na nieco dłuższych paznokciach niż moje, bo wtedy zmieści się więcej kolorów (turkusy, granaty i mięty), niż u mnie.
o naklejkach termicznych pisałam Wam już trochę tutaj (klik klik), jednak dziś chciałabym Wam pokazać jak wyglądają na paznokciach i jak się w ogóle je nakłada. i w sumie zacznę od końca, czyli  najpierw pokażę Wam efekt końcowy, a niżej znajdziecie informacje, jak nakładać naklejki MANIROUGE.

today I'd like to show you thermal MANIROUGE nail wraps. I decided to try out silver coast design first - they look like marble with silver lines on it. I really liked this design, but I think it would look much better on a bit longer nails than mine, because much more part of wraps (and more colors - all these tourquise, navy blue and teal shades) would be on nails.
I'm gonna show you how these wraps look on nails and how to apply them (and also how to take them off). and I will start from the end and show you the final result and below you will find more information how to apply MANIROUGE thermal wraps.
instrukcja aplikacji znajduje się na stronie manirouge.com i przyznam, że naprawdę jest bardzo przejrzysta i pokazuje dokładnie krok po kroku co mamy robić. a od czego zaczynamy?

1. dopasowujemy wielkość naklejki do danego paznokcia
2. wycinamy naklejkę i przecinamy ją mniej więcej w połowie, żeby była nieco dłuższa niż nasz paznokieć
3. zdejmujemy folię ochronną i podgrzewamy nakleję za pomocą mini heatera, aż stanie się miękka i plastyczna (4) - wystarczy sekund

you can find instruction of application thermal nail wraps on manirouge.com and it is really clear and shows step by step how to use MANIROUGE, but this instruction is only in Polish, so let's see where do we start.

1. adjust the size of wrap to each nail
2. cut the wrap out from the foil and cut it in half, just to be a bit longer than your nail
3. remove the foil and heat up the nail wrap using mini heater device until it's soft and elastic (4) - it takes few seconds 
5. kiedy najklejka jest podgrzana i elastyczna, nakładamy ją na paznokieć, zaczynając od jego nasady. następnie znowu podgrzewamy naklejkę na palcu i delikatnie ją naciągając, przyklejamy po bokach paznokci. całość wyrównujemy kopytkiem
6. brzeg naklejki też jest dobrze delikatnie naciągnąć na ciepło, bo wtedy lepiej dopasuje się do kształtu paznokcia
7. spiłowujemy nadmiar naklejki na brzegu paznokcia (ruchami z góry do dołu)
8. i gotowe! (całość można jeszcze wyrównać za pomocą folii, którą nakładamy ścisło na paznokieć i podgrzewamy - może wydaje się to dziwne, ale to działa!)

5. when the wrap is heated and elastic apply it on nail starting from cuticles area. then heat the wrap on nail again and stick it to the edges of nail - gently streching it a bit. then you can even everyting with cuticle pusher
6. it's good to gently stretch the end of the wrap near the edge of the nail while the wrap is heated, because it will easier adjust to your nail shape
7. file off the excess of the wrap on the edge of your nail (moving down)
8. and it's done! (you can align everything using special foil, which you put tightly around your finger and nail and heat everything up - it might seem weird, but it really works!)
a jak zdjąć naklejki?
w tym także nie ma nic trudnego, a muszę przyznać, że zdejmowanie tych naklejek jest całkiem przyjemne ;)
1, 2. na paznokieć i skórki wkoło paznokcia nakładamy oliwkę
3. drewnianym patyczkiem podważamy nakleję z brzegu i delikatnie wsuwając patyczek z oliwką coraz głębiej, zdejmujemy naklejkę
4. naklejki schodzą bardzo łatwo i naprawdę nie jest to skomplikowane, bo tyle oliwki, co mamy na skórkach wystarczy. w trakcie zdejmowania naklejki, oliwka po prostu sama pod nią wpływa i ułatwia nam zadanie. na koniec wystarczy zmyć pozostałości klejku zmywkłym zmywaczem :)

how to remove thermal nail wraps?
it's really easy actually and I find it quite pleasing ;)
1, 2. apply cuticles oil onto cuticles around the nail wrap and onto nail
3. lever nail wrap with wooden stick on the edge of it and gently push the stick with the oil deeper and deeper under it, until you remove the whole nail wrap
4. nail wraps come out really easily and removing them is not complicated at all, because the amount of cuticle oil which we apply around the wrap is sufficient to remove it. while pushing the wooden stick under the wrap, cuticle oil just flows under it and makes removing it really easy. after removing all the wraps, you just need to clean your nails with nail polish remover to remove glue remains

i co sądzicie o tej metodzie zdobienia? wszystko może wydawać się nieco skomplikowane, ale każdy powinien sobie z tym poradzić :) a jak wiadomo - praktyka czyni mistrza. sama widzę, że z każdym kolejnym razem naklejki nakłada mi się znacznie łatwiej. teraz już wiem, że np. w przypadku tych naklejek mogłam je zdecydowanie bardziej naciągać przy nakładaniu - nie bójcie się, że to rozciągnie wzór, bo nic takiego się nie stanie ;) choć wiadomo, że trzeba to robić delikatnie i z wyczuciem, nie można naciągać zbyt mocno. jednak lekkie naciągnięcie sprawi, że naklejka lepiej dopasuje się do każdego paznokcia i zminimalizujecie ryzyko odstawania

so what do you think of this method of nail art? it all may seem a bit complicated, but everyone should handle it :) and like always - practice makes perfect. I can see that with every application it gets easier and I know that e.g. in case of this design I could definitely stretch them more while appying - don't worry, it won't stretch the design on the wrap (but of course you have to be gentle and careful) and the stretching will make the wrap to fit better to each nail and minimize the risk of unevenness

sobota, 16 września 2017

geometryczne negative space + lakier do zdobień golden rose

od kiedy zrobiły się popularne geometryczne motywy negative space, zaczęło mi chodzić po głowie zrobienie czegoś takiego na własnych paznokciach. tak się złożyło, że dostałam wtedy do recenzji lakier do zdobień z golden rose, więc postanowiłam go wypróbować.
żeby paznokcie nie były takie zupełnie gołe, jako bazy do zdobienia użyłam mlecznego lakieru orly z serii breathable - nourishing nude (który już Wam kiedyś pokazywałam - klik). następnie lakierem golden rose nr 148 z serii ice color namalowałam wzory geometryczne, a później dodałam szczegóły czarnym linerem z golden rose. i tu niestety powrócił "koszmar" z dzieciństwa, kiedy to sto lat temu kupiłam sobie taki lakier do zdobień. ten z golden rose okazał się być bardzo podobny. ma długi, dość gruby i właściwie niestety niepraktyczny pędzelek, który mocno utrudniał malowanie, szczególnie bardzo drobnych szczegółów. do tego lakier dość szybko gęstniał podczas malowania, więc ciężko było coś poprawić. może nie wyszło idealne, ale byłam całkiem zadowolona z efektu i wtedy coś mnie podkusiło, żeby wypróbować szybkoschnący top z golden rose, który już przy pierwszym pociągnięciu pędzelka zaczął wszystko rozmazywać... top faktycznie szybko wysycha i może przy jednobarwnym lakierze się nada, ale po pierwszym rozmazaniu wzorków niestety nie dostał już ode mnie drugiej szansy...

lakiery golden rose kupicie na goldenrose.pl lub na ich wyspach


I wanted to do negative space nails since they started being popular. I got black nail art liner from golden rose for testing then, so I decided to try it out and create some negative space nail art.
I used orly nourishing nude from breathable series (which I showed you earlier - click) as a base, because I didn't want my nails to be totally bare. then I used blue golden rose polish from ice color collection (#148) and black liner also from golden rose. and so my "nightmare" from childchood came back. years ago I bought nail art liner like this. this one unfortunatelly was also quite bad. it has long, thick brush, which is really hard to work with, especially when you want to paint some tiny details. this polish also thickens literally while painting, so it's hard to fix something. and well, maybe this nail art wasn't perfect, but I liked it after all. and then I had this terrible idea to try out quick dry top coat from golden rose. just after first brush stroke it started to blur black details... hmm, maybe it dries fast, but I won't give it a second chance.

światło dzienne, 1 warstwa orly breathable - nourishing nude, golden rose ice color - 148, czarny lakier do zdobień golden rose, top golden rose - quick dry top coat
daylight, 1 coat of orly breathable - nourishing nude, golden rose ice color - 148, black golden rose nail art liner, golden rose quick dry top coat

środa, 30 listopada 2016

scaled gradient

długo chodziło za mną zdobienie tego typu, a jak trochę ponosiłam holograficzny fiolet wibo (klik), to tym bardziej miałam ochotę na scaled gradient.
co tu dużo mówić, zdobienie może wydaje się skomplikowane, ale tak naprawdę wcale takie nie jest ;) zresztą obejrzyjcie tutorial Silmply Nailogical, z którego korzystałam, a zobaczycie, że to wcale nie jest trudne. wystarczy zrobić gradient w odpowiednich miejscach, a część przykryć jakąś samoprzylepną taśmą (ja używałam izolacyjnej, bo dobrze się trzyma, tylko trzeba naklejać ją na zupełnie suchy lakier).
okazało się też, że o ile holograficzne lakiery są super do robienia gradientów (bo szybko i łatwo się mieszają), tak te z dużymi drobinkami holo już nie są do tego takie idealne, bo jak nakładamy je na gąbeczkę, żeby zrobić gradient, dzieje się to co brokatami - baza wsiąka w gąbkę i zostają same drobinki :p ale jak  po jednym pomalowaniu lakierem używa się tej gąbki kilka razy, to można to okiełznać ;)

I wanted to do such nail art for a long time and when I was wearing purple holo from wibo (click) I felt like I want to even more.
well, maybe scaled gradient seems complicated and hard to do, but it really is not ;) you can watch Simply Nailogical tutorial (which I used) to see how actually easy this nail art is. you just need to do gradient in some specific places and use some tape. and now I know that polishes with large holographic particles aren't the best for gradient, because when you apply them on make up sponge. it soaks the base and all you have are particles (as with glitters), but when you use this sponge several times, it finally works pretty well.


światło dzienne, sally hansen - miracle cure, 2 warstwy wibo holographic nail polish - 4, zoya - finley (nakładana gąbeczką), top CND vinylux
daylight, sally hansen - miracle cure, 2 coats of wibo holographic nail polish - 4, zoya - finley (applied with sponge), CND vinylux topcoat

piątek, 4 listopada 2016

kolorowe "etniczne" trójkąty | colorful "ethnic" triangles

teraz nie robię zdobień tak często, jak kiedyś, ale czasem mnie nachodzi, żeby coś namalować ręcznie. nawet jeśli mają to być tylko trójkąty i paski ;) dziś pokażę Wam jedno z takich zdobień, które powstało pod koniec wakacji.
właściwie to zamysł na wzór był zupełnie inny od efektu końcowego. chciałam zrobić coś na "kształt" indiańskiej makatki albo jakichś takich etnicznych peruwiańskich wzorów, chodzi mi o samo połączenie kolorów. jednak ostatecznie wyszło coś zupełnie innego :D bo nie szukałam przykładowych materiałów, tylko łączyłam kolory z głowy. ale w sumie mi się spodobało to, co wyszło. przeważnie przy malowaniu trójkątów i linii choć trochę wspomagam się tasiemką do zdobień, ale tu malowałam wszystko ręcznie i malowanie tych linii trwało wieki :p

I don't make nail art so often as I used to, but sometimes I feel I just have to create something and paint it freehand, even if it would have been just simple triangles and stripes ;) today I'm gonna show you one of these nail arts, which I did at the end of holiday.
well, first idea for this pattern was a bit different than it came out at the end. I wanted to do something like Indian fabric or some Peruvian ethnic patterns (and I mean mailny colors which they combine), but I did something quite different. becasue I didn't google these fabrics and I just chose combined colors from head :P but I liked how it came out actually. usually when I paint triangles and stripes I use stripping tape a bit, but this time I painted every single line freehand and it took ages :p

użyłam / I used:
fiolet/purple - kiko 332 dark violet
róż/pink - colour alike 522 kwiaciarka
morski/teal - la luxe paris
zielony/green - kiko 296 meadow green
niebieski/blue - kiko 295 cerulean blue


światło dzienne, indigo - nail therapy, 2 warstwy kiko 332 dark violet, colour alike 522 kwiaciarka, la luxe paris, trójkąty malowane pędzelkiem, top CND vinylux
daylight, indigo - nail therapy, 2 coats of kiko 332 dark violet, colour alike #522, la luxe paris, triangles painted with thin nail art brush, CND vinylux top coat

niedziela, 11 września 2016

aztec nails - checked!

dziś pokażę Wam moje pierwsze azteckie zdobienie. właściwie to nie wiem czemu wcześniej żadnego nigdy nie zrobiłam, bo takie wzory od zawsze bardzo mi się podobają. jeśli śledzicie mnie na instagramie (klik klik), to mogliście widzieć te paznokcie już dawno temu. tak jest, to to samo zdobienie. po prostu mam dużo zaległych rzeczy do wrzucenia (nadal!). cały czas próbuję się z nich odkopać, ale niektóre rzeczy wrzucam na bieżąco, więc nie jest to takie łatwe. a wracając do samego zdobienia... 
kolorystycznie wzorowałam się na tym zdobieniu tamit. ale same wzorki to już czysta improwizacja. malowałam je ręcznie cienkim pędzelkiem lakierem colour alike (tym - klik). trochę to trwało i wymagało cierpliwości i skupienia, ale szczerze powiem, że po dłuższym czasie bez ręcznych zdobień, po prostu za nimi zatęskniłam.

today I'm gonna show you my first aztec nail art ever. I actually don't know why I have never done any before, because I'm a big fan of aztec patterns like since always. if you follow me on instagram (click), you could saw these nails a while ago. yes, it's exactly the same nail art. I just still have so many things to show you here. I'm trying to post them regularly, but there are some things that I'm showing you up to date, so it's not so easy to combine those two. and back to nail art...
I used these colors, because I saw this combination on tamit's blog (here). pattern is just an improvisation. It's painted freehand with thin nail art brush, using colour alike nail polish (this one). it took a while and needed some patience and concentration, but I have to admit, that after a while when I wasn't doing any freehand nail art, I just missed it a lot.


światło dzienne, sally hansen - diamond strength, 2 warstwy color club - east austin, wzorki - colour alike - 527 na fiołkowej, cnd vinylux
daylight, sally hansen - diamond strength, 2 coats of color club - east austin, nail art - colour alike #527, cnd vinylux top coat 

środa, 27 stycznia 2016

orientalnie | oriental gem stones

hej hej. dziś chciałam Wam pokazać co sobie wymyśliłam na fioletowym bell z poprzedniego posta (klik). czasami po prostu chodzi za mną jakieś zdobienie i muszę coś dodać do lakieru, który akurat noszę. tak było też i tym razem. bardzo lubię motywy geometryczno-trójkątowo-paskowe, więc i tutaj wykorzystałam starą dobrą tasiemkę do zdobień. lakiery nakładałam cienkim pędzelkiem, bo czasem trzeba było malować linie odręcznie. w każdym razie zamysł na to zdobienie był taki, że fioletowy bell jakoś tak skojarzył mi się z czymś orientalnym. z bollywood i ogólnie z Indiami, więc stwierdziłam, że róż i morski (szczególnie z drobinkami) będą wyglądać trochę jak kamienie. no i tak :p nie wiem na ile mi się udało, ale dobrze się czułam w tych paznokciach. mimo, że to co miałam na paznokciu wskazujacym wyglada jak kolorowa pizza :p
z lakierów, ktorych tu użyłam, pokazywałam Wam kiedyś morski kiko, tutaj (klik) i różowy essence razem z morskim kremowym bellem w zdobieniu negative space (klik). róż z essence pokryłam różowym inglotem (który ma taką ładną niebieską poświatę, która chyba nie jest zbyt dobrze widoczna na zdjęciach. w każdym razie inglot przy jednej warstwie jest dość transparentny, więc nałożenie go na inny róż miało pewien sens ;) a tak w ogóle to muszę kiedyś zrobić swatche tego lakieru). morski glassfleckowy kiko także potrzebował bazy, więc nałożyłam go na morski bell.

hello. today I'd like to show you what I've decided to do on purple bell nail polish from the preview post (click). sometimes I just feel I have to do some nail art and to add something to the nail polish I'm currently wearing. and this time was exactly the same. I really like all geometrical-triangle-stripe type designs, so this time I also did kind of something like this and I used oldie but goodie stripping tape. to apply polish I was using thin brush, because sometimes I had to paint stripes without using tape. anyway, purple bell polish reminds me of something oriental/bollywood/India like, so I thought pink and teal (especially with shiny partickles) accents would look like some gem stones. so. I don't know what you think about it, but I really liked the end result. even if this what i had on my pointer finger looks like colorful pizza :D
from polishes that I used, earlier I showed you teal glassfleck kiko (click) and pink essence and teal creme bell combined in the negative space nail art (click). I covered pink essence by pink inglot (which has kind of blue glow. I don't think it's well visible on pics though. anyway, inglot is quite transparent with one coat, so applying it on another pink had any sense ;) and now I'm thinking I have to swatches of this polish some day). also glassfleck kiko needed base, so I applied it on teal bell.

światło dzienne, pierre rene ideal regeneration, 2 warstwy bell glam wear - 423 + lakiery wymienione na dole, top CND vinylux
daylight, pierre rene ideal regeneration, 2 coats of bell glam wear - 423 + polishes which are listed at the end, CND vinylux top coat

niedziela, 1 grudnia 2013

projekt kreuj ciąg dalszy (tydzień 3)

znów dodaję zdobienie na ostatnią chwilę. ba! robię je na ostatnią chwilę... czyli wszystko wróciło do normy :P to już trzeci tydzień projektu kreuj ciąg dalszy... u Cherry nails. kształt na ten tydzień to X i przyznam, że jakoś niechętnie podchodziłam do tego kształtu. zupełnie nie wiedziałam co zrobić i może dlatego zrobiłam to zdobienie na ostatnią chwilę. najpierw czekałam, zwlekałam, aż w końcu coś wymyśliłam. na środkowym miało być to samo co na kciuku, ale jakoś tak mi się spodobało jak jest takie niedokończone. poza tym to COŚ na kciuku sprawiło mi nieco problemów ;P i wiem, że muszę poćwiczyć zdobienia z tasiemką. choć na żywo nie wygląda to tak źle :P ale jakoś na środkowym te paseczki wyszły zdecydowanie lepiej i mniej się rozlewały na boki, niż na kciuku.
zawsze podobały mi się czarno-białe zdobienia z paskami, ale jakoś nigdy wcześniej takiego nie zrobiłam. i nie wiem dlaczego! bo (chociaż jakoś niechętnie podchodziłam do tego kształtu) bardzo dobrze czuję się w tych paskowych iksach ;)

aaa i bałam się wzorki pociągnąć kwikiem, więc zostały bez topu ;) choć pod nimi i na pozostałych paznokciach jest warstwa kwika ;)

edit: wczoraj jak robiłam zdjęcia, było już późno, dlatego postanowiłam dziś dodać zdjęcia w świetle dziennym ;)
tu zostawiam jeszcze trochę zdjęć z wczoraj (bo jak już chyba wiecie, lubię zdjęciowe tasiemce :P)
a tu tasiemka do zdobień z KKcenterHK, której użyłam do tego zdobienia :) tą konkretną znajdziecie TU (klik). a robiąc zakupy w KKcenterHK pamiętajcie, że na hasło: zumaluje dostaniecie 10% zniżki (zniżka jest ważna do 31.01.2014)
i gdyby ktoś chciał wiedzieć jak powstają takie paseczki ;)
użyte lakiery:
biały: golden rose glamour - 104
czarny: colour alike - typografia L
a to kształt na ten tydzień:
(klikając w banner przeniesiecie się zakładki projektowej u Cherry nails i zobaczycie prace innych dziewczyn)

a jutro jak się uda może jeszcze dorzucę zdjęcia w świetle dziennym ;) [dodane :D]
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...