sobota, 18 listopada 2017

colour alike, i love bossa - 636 desafinado

dziś kolejny - moim zdaniem - jesienny kolor. choć nie jest to lakier z ostatniej kolekcji colour alike, tylko z letniej (i love bossa), lakier desafinado wpasowuje się idealnie w jesienny klimat. w buteleczce wydaje się lekko przygaszony, ale na paznokciach to żywy pomarańcz. do tego duże holo drobinki, określane przez colour alike mianem ultra holo. mam jednak wrażenie, że ten lakier nie jest aż tak żelkowy jak felicidade (czerwony z poprzedniego posta - klik), przez co holo tęcza nie jest w nim aż tak wyraźna, jak w innych lakierach z tej kolekcji. ale też ma to swój urok :) może nie przepadam za pomarańczowym, ale w wersji holo nawet może być ;) może nie do końca podoba mi się jego nazwa, ale co zrobić... :P
jeszcze tylko kwestie techniczne: malowanie bez zarzutu. do krycia potrzebuje 2 warstw, szybko wysycha i nie potrzebuje topu, bo po wyschnięciu ładnie błyszczy. i przyjemnie pachnie [mam nieodzowne wrażenie, że w tych kwestiach przy lakierach colour alike zawsze się powtarzam :P]

do kupienia na colorowo.pl

today I'm gonna show you another - in my opinion - autumny color. it's not a polish from latest, autumn colour alike's collection, but from summer one (I love bossa), but I think it fits perfectly in autumn season. in bottle it looks a bit dull, but on nails it is really intensive and vivid. and these large holographic particles - which colour alike name ultra holo. I think though this polish is not as jelly as felicidade (red one from previous post - click), and because of that holographic rainbow is not so visible in this one. but it's also nice :) I may not love orange color, but in holo version I can even like it ;) I do not quite like its name, but well...
technical stuff: painting this one is nothing but pleasure. it needs 2 coats for full coverage, dries fast and doesn't need top coat, because it has already really glossy finish. and it has nice scent [I think I keep repeating it in colour alike's reviews all the time :P]

you can purchase it at colouralike.com


światło dzienne, eveline - 8 w 1 sensitive, 2 warstwy colour alike 636 desafinado, bez topu
daylight, eveline - 8 in 1 sensitive, 2 coats of colour alike 636 desafinado, without topcoat

wtorek, 14 listopada 2017

colour alike, i love bossa - 643 felicidade

kolory takie jak czerwień i pomarańczowy kojarzą mi się nieodłącznie z jesienią. jednak ta czerwień, którą dzisiaj Wam pokażę, ma w sobie zdecydowanie coś letniego. mowa o lakierze felicidade od colour alike, pochodzącym z kolekcji i love bossa. czerwień już wcześniej przewijała się w różnych kolekcjach CA. nie mam wszystkich tych lakierów, ale posiadam holy sin (na końcu posta znajdziecie porównanie).
maluje się przyjemnie, jak chyba wszystkimi alajkami. pierwsza warstwa wydaje się dość prześwitująca, jednak druga idealnie pokrywa wszelkie prześwity i zapewnia doskonałe krycie. lakier szybko wysycha, ładnie błyszczy i pięknie pachnie.

do kupienia na colorowo.pl

colors like red and orange always made me think of autumn. but this red polish which I show you today reminds me even more of summer. this red beauty is felicidade from colour alike's i love bossa collection. there were few red holo polishes in various CA collections before. I don't have all of them, but I do own holy sin (there will be comparison at the end of this post). 
it's nice to work with (like all colour alike polishes). first coat may be a little sheer, but second one fills everything and gives perfect coverage. felicidade dries fast to shiny finish and it's nice scented like all CA polishes. 

you can purchase it at colouralike.com


światło dzienne, eveline - 8 w 1 sensitive, 2 warstwy colour alike 643 felicidade, bez topu
daylight, eveline - 8 in 1 sensitive, 2 coats of colour alike 643 felicidade, without topcoat
czerwień felicidade jest zdecydowanie bardziej żelkowa i jaśniejsza. jest też o wiele bardziej malinowa, czy - jak chyba powinno się stwierdzić w przypadku tego koloru - bardziej truskawkowa ;)
felicidade has much more jelly finish and it's lighter than holy sin. and there is something raspberry red ;) - or maybe strawberry red is more accurate here - in this polish shade.

czwartek, 9 listopada 2017

orly - elation generation

to jeden z tych lakierów, który był kiedyś na mojej wishliście lakierowej i bardzo długo chciałam go mieć. w końcu kupiłam go na którychś targach beauty forum. jednak jak to ja - zresztą myślę, że taki po prostu jest los lakieromaniaczek :D - chciałam go, chciałam, a jak już go zdobyłam (dawnooo, co widać po nakrętce i starym designie butelek), to na pomalowanie czekał naprawdę długo :D ale w końcu się doczekał.
a jaki jest sam lakier elation generation? to dość przejrzysta i lekko mleczna różowo-koralowa baza z holograficznym brokatem. całość wygląda bardzo fajnie, bo baza jest na tyle prześwitująca, że bardzo dobrze widać spod niej holograficzne drobinki z poprzedniej warstwy. jednocześnie lakier nienajgorzej kryje. ja dałam dwie warstwy i było lekko widać zarys wolnego brzegu paznokci. mi to nie przeszkadza, ale jeśli ktoś chce uzyskać pełne krycie, najlepiej będzie dać 3 warstwy.
zawsze widziałam ten lakier jako elegancki i delikatny, pasujący do letnich, zwiewnych sukienek :) i tak mi się właśnie kojarzy. jest po prostu dziewczęcy.

today I'm gonna show you nail polish which was on my wishlist since forever and I wanted it very bad for a long time. then I finally bought it at beauty forum fairs but as I got it (looong ago, which you can tell by this grey cup and old bottle design), I put it to the drawer and forgot about it a bit. well, I think it's not just me, but that just the fate of polishaholics, that polishes have to wait for a long time to land on our nails :D but this one finally made it.
elation generation is a jelly transparent and a bit milky pinky-coral base with holographic glitter. it looks really great, because its base is transparent enough to show all that glitter from beneth layers of polish. at the same time it has quite good opacity. I used two coats and nail edges was visible only little bit. I didn't bother, but if you want full coverage, better use three coats.
I've always thought of this polish (and I still do) it's ellegant, delicate and it fits to gauzy dresses :) and it's exactly like it - just girly.


światło dzienne, sally hansen - diamond strength, 2 warstwy orly - elation generation, bez topu
daylight, sally hansen - diamond strength, 2 coats of orly - elation generation, without topcoat

sobota, 4 listopada 2017

masura - 904-185 mint and basil

dziś kolejny świetny lakier magnetyczny od masury - mint and basil. w przeciwieństwie do lakieru the universe, który pokazywałam Wam ostatnio (klik), w tej emalii nie ma żadnych drobinek. to "zwykły" lakier magnetyczny (o ile można tu mówić o jego zwykłości...), o przepięknym zielono-morskim kolorze z wyraźnymi niebieskimi tonami. standardowo, po przyłożeniu magnesu tworzą się jaśniejsze magnetyczne linie (oczywiście jedna na każdym paznokciu), które z czasem "rozlewają się" po paznokciach. mimo, że mint and basil nie ma w sobie żadnych drobinek, ten lakier jest po prostu piękny.
ja generalnie uwielbiam zielone lakiery, ale jeśli dołożymy do tego magnetyczną magię wzorów poruszających się na paznokciach, to przepadam :P zresztą sami zobaczcie
dodam jeszcze, że z każdym kolejnym lakierem od masury, jestem w nich coraz bardziej zakochana :D

today I'm gonna show you another great magnetic polish from masura - mint and basil. in this polish - unlike the universe, which I showed you lately (click) - there's no particles. it's just "ordinary" magnetic polish (if you can even say that it's ordinary...) with gorgeous green-teal shade and visible blue hints. after using magnet, lighter green stripes appears on nails (one on each nail of course), and then little by little they started to some kind of dissolve and spread on nails. despite mint and basil doesn't have any particles, this polish is nothing but stunning.
i generally love green polishes, but when you add to this magnetic magic and patterns which are literally moving on your nails, I'm totally in love :P just look at it
and I just want to tell you one more thing. with every masura polish I'm more and more in love with them :D


światło dzienne, sally hansen - diamond strength, 1 warstwa czerni gosh - nero, 2 warstwy masura - mint and basil, top glisten & glow hk girl 
daylight, sally hansen - diamond strength, 1 coat of black gosh - nero, 2 coats of masura - mint and basil, glisten & glow hk girl topcoat

poniedziałek, 30 października 2017

masura - 904-195 the universe

co jakiś czas w świecie paznokci pojawia się jakaś nowinka. lakiery magnetyczne są już znane od bardzo dawna, jednak jakiś czas temu temat powrócił za sprawą hybryd. znowu zrobił się szał na lakiery magnetyczne, nazywane tym razem kocim okiem (zawsze bawi mnie to, jak znane od dawna efekty pojawiają się w hybrydach i są nazywane w zupełnie nowy, inny sposób i znów odkrywa się Amerykę...). efekt w przypadku lakierów hybrydowych faktycznie robi wrażenie i jest lepszy niż w starych lakierach magnetycznych, które kojarzymy sprzed kilku lat, jednak wszystko poszło do przodu i efekt w obecnych lakierach magnetycznych jest bardzo podobny do kociego oka. i cieszę się, że coraz to nowe firmy wprowadzają do swoich ofert lakiery magnetyczne, a jedne z najlepszych jakie widziałam robi masura, jedna z rosyjskich firm.
dziś pokażę Wam jeden z lakierów magnetycznych właśnie tej firmy o nazwie the universe. lakier ten wchodzi w skład kolekcji magnetycznej z dużymi holo drobinkami i należy do większej serii o nazwie precious stones. To piękny granat, który w miejscach przyłożenia magnesu tworzy jaśniejsze, niebieskie paski. pasek w momencie przykładania magnesu jest bardzo wąski i wyraźny, jednak w miarę jak lakier wysycha, pasek nam się "rozlewa" po paznokciu. na początku nie byłam z tego zbyt zadowolona, ale w sumie daje to fajny, nieprzewidywalny efekt i nigdy nie jesteśmy pewne, czy paznokcie będą wyglądały tak samo.
używając tych lakierów można nałożyć jedną warstwę na czarną bazę lub po prostu dwie warstwy lakieru. ja jakoś tego nie ogarnęłam i wydawało mi się, że na czarną bazę trzeba nałożyć dwie warstwy lakieru (co nieco mnie zdziwiło, bo lakier bardzo dobrze krył sam :D). także na jedną warstwę czerni nałożyłam dwie warstwy lakieru, każdą po kolei traktując magnesem. na koniec na wszystko nałożyłam top, do którego także należy przyłożyć magnes, żeby utrwalić efekt. i tak oto uzyskujemy magię na paznokciach. magnetyczny wzór jakby "chodzi" po płytce, przemieszczając się w zależności od kąta pod jakim patrzymy. ja nie mogłam oderwać od tego wzroku ;)

jeśli nie znacie masury, warto przejrzeć ich lakiery, bo poza genialnymi lakierami magnetycznymi mają w swojej ofercie także inne cudeńka, w tym różne lakiery holo. co pewnie wiele z Was ucieszy - robią też lakiery hybrydowe, m.in. wspomniane wcześniej kocie oko ;) można je kupić m.in. na stronie nailland.hu - ja prawie zawsze je stamtąd zamawiam


once upon a time something brand new appears in nails world. magnetic nail polishes are known for very long time, but they and their fame came back a while ago because of gel polishes. there was a lot of fuss about magnetic polishes, now called "cat's eye effect" (it's always a bit funny for me that some actually old and well known nail polish effects appeared in gel polishes like ages after and they have brand new name and are sold as something brand new... and it's just reinventing the wheel again...). I have to admit that magnetic effect in gel polishes is really impressive and is much better than this we know from old magnetic polishes from ages ago. but magnetic polishes which are produced now have really similar effect to cat's eye. and I'm really glad that more and more brands have magnetic polishes in their offer. and masura - russian brand - make the best magnetic polishes I have ever seen.
today I'm gonna show you one of masura's magnetic polishes - the universe. it's from collection, where all polishes have large holo particles in them and it's a part of the "precious stones" series. the universe is a beautiful navy blue polish. when you magnetise it, magnet creates lighter blue stripes on it. right after magnetising stripe is sharp and thin, but while polish is drying, this stripe spreads on nail. at first I didn't like that this happens, but in the end I liked it, because it's actually great, unpredictible effect and you never know what you'll have on your nails and if they look the same way.
you can use this polish (like all masura magnetic polishes) in two ways: one coat over black base or two coats without black base. I didn't got it and I thougt that masura advices to apply two coats of magnetic nail polish over black (which surprised me a bit, becasue this polish has really good opacity :D) but well... I applied one coat of black and then two coats of magnetic nail polish and I magnetise each of them. in the end I applied top coat and it is required to put magnet to it also to solidify the effect. and that's how we got magic on our nails. magnetised pattern looks like it's moving and "walking" on nails, depending on at what angle we look at it. I just couldn't stop staring at my nails.

if you don't know masura, it's really worth to look their polishes through, becasue besides genius magnetic polishes, they also have many great varnishes, e.g holographic ones. many of you may be delighted by fact that masura has also gel polishes, and yeah, cat's eye effect too ;) you can purchase them e.g at nailland.hu - I almost always buy them there


światło dzienne, sally hansen - diamond strength, 1 warstwa czerni gosh - nero, 2 warstwy masura - the universe, top glisten & glow hk girl
daylight, sally hansen - diamond strength, 1 coat of black gosh - nero, 2 coats of masura - the universe, glisten & glow hk girl topcoat


niedziela, 8 października 2017

tropikalny klimat | tropical theme

ostatnimi czasy tropikalne wzory robią furorę. wielkie zielone liście są obecne niemal wszędzie - na poduszkach, pościelach, kubkach, ubraniach i dodatkach. nie mogło ich więc zabraknąć także na paznokciach. pojawiły się już tropikalne naklejki i stemple, ale jak to ja - postanowiłam sama namalować tropikalne liście na paznokciach.
na początku kombinowałam i chciałam dać jakieś kolorowe tło (żółte/niebieskie/pastelowo-różowe), ale w końcu stwierdziłam, że najlepszą bazą do tego zdobienia będzie coś neutralnego, więc wybrałam jeden z lakierów sense & body z serii make up your nails - soft blush pink (który pokazywałam Wam w ostatnim poście - klik). a później zaczęła się zabawa :D
poszukałam w internecie liści monstery (tej najbardziej charakterystycznej dla tropikalnych motywów rośliny o dużych, często dziurawych liściach), które najbardziej mi odpowiadają i później starałam się je namalować na paznokciach za pomocą cienkiego pędzelka. pierwszy liść (palec serdeczny/środkowy) okazał się hm... porażką :D ale później jakoś udało mi się go nieco poprawić, a i kolejne listki wychodziły jakoś lepiej. wszystko malowałam lakierami do paznokci, których listę znajdziecie na
końcu posta. a na końcu utrwaliłam całość genialnym topem hk girl - glisten & glow, bo wiedziałam, że on nic mi nie zniszczy i nie rozmaże. ale myślę, że napiszę o nim kiedyś osobny post.
i muszę przyznać, że podobały mi się te paznokcie i bardzo dobrze mi się je nosiło. i coś czuję, że nie będzie to moje jedyne tropikalne zdobienie :)

lately there is like literaly boom for all tropical patterns. huge green leaves are almost everywhere - on pillows, sheets, mugs, clothes and all kind of accessories. so you know, there must be also on nails! we can buy propical decals for nails and there are also tropical patterns on stamping plates, but I had to do such nails on my own, so I decided to freehand paint them on nails.
at first I wanted to give these tropicals leaves some colorful base color (yellow/blue/pastel pink), but then I thought that background for such nail art should be neutral, so I chose one of sense & body polishes from make up your nails series - soft blush pink (which I have shown you in latest post - click). and then... fun has started :D
I did some reaserch to find in internet monstera leaves that suits me the most (these are the most common large leaves, often with some holes in them, that appeares in tropical themes) and I tried to paint them on my nails with thin nail brush. first leaf (middle/ring finger) was... well it was a disaster :P but then I manage somehow to fix it a bit and next leaves turned out a little better. I painted everything with nail polishes (which you can find listed at the end of this post). and
finally I finished this look with genious top coat hk girl - glisten & glow, because I knew it wouldn't ruin my nails and won't smuge anything. this top is really brilliant, but I think I will do a separate post about it some day.
and you know what? I have to tell you that I really liked these nails. and I think it's not my last tropical nail art ;)


światło dzienne, eveline 8 w 1 sensitive, 2 warstwy sense & body make up your nails - soft blush pink, liście, top glisten & glow hk girl
daylight, eveline 8 in 1 sensitive, 2 coats of sense & body make up your nails - soft blush pink, leaves, glisten & glow hk girl top coat

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...