niedziela, 15 listopada 2015

models own, speckled eggs

z racji, że mam baaardzo dużo zaległych zdjęć, dziś pokażę Wam moje urodzinowe paznokcie. a urodziny mam w marcu :D ale modelki są cały czas dostępne (w przeciwieństwie do niektórych lakierów, które ostatnio Wam pokazywałam), a przede wszystkim piękne! bo uwielbiam wszelkie lakiery z drobinkami, a te kremowe z czarnym brokatem chyba kocham jakoś wyjątkowo. ta kolekcja jest przepiękna i jeśli Wam się podoba, to śmiało ją polecam :)
chociaż czasem lubię jak lakiery po wyschnięciu są chropowate, to tu akurat wolę wersję z topem. bo te modelki są nieco chropowate przez drobinki, ale jedna warstwa dosyć gęstego topu sprawia, że całość jest gładka i jeszcze bardziej urocza.

you know, I have a lot swatches and pics to show you. like really a lot. and today I'm gonna show you my birthday nails. and I have birthday in march :D but these beautiful models own polishes are still available (unlike some polishes I've shown you lately), and what is the most important about them, they are such beauties! I adore all glitters and these which are cremes with black glitter, I think I love the most. speckled eggs collection is gorgeous and if you like it, I recommend it as much as possible :)
sometimes I like when glitter polishes are rough, but in this case, I prefer these polishes with glossy finish. because these collection dries to a bit rough finish because of quite big particles of glitter. but even 1 coat of quite dense top coat makes the surface smooth and all looks even more lovely ;)


światło dzienne, essence baza peel off, 2 warstwy: modelek: magpie (morski), swan (fiolet), dove (róż), topcoat kinetisc kwik kote
daylight, essence peel off base, 2 coats of models own: magpie (teal), swan (purple), dove (pink), topcoat kinetisc kwik kote
i jak Wam się podoba? lubicie modelki? :) | and how do you like it? do you like models own polishes? :)

czwartek, 12 listopada 2015

essence, colour & go - 143 i'm the boss!

wiele razy narzekałam na to, że ogólnie dostępne drogeryjne marki często wycofują zajebiste kolory/wykończenia lakierów. i nadal nie wiem dlaczego tak się dzieje (tzn trochę wiem, najlepiej sprzedają się czerwienie, bezpieczne róże i beże...). ale jakoś cały czas nie mogę tego odżałować. no ale moje gadanie i tak nic tu nie zmieni. po prostu nadal będę Wam pokazywać super lakiery, które już nie są dostępne, sorry :P
i'm the boss! to lakier essence. mogłabym powiedzieć, że stary jak świat, ale to nieprawda :P w końcu ma już nawet nową buteleczkę ;) to dość ciemna szara kremowa baza z delikatnie mieniącymi się flejksami. wykończeniowe cudo :) przynajmniej jak dla mnie, lubię takie nieoczywiste lakiery. choć to co mnie trochę zdziwiło to to, że mokry lakier ma w sobie dużo niebieskiego, a jak wysycha - ciemnieje i nabiera delikatnie zielonkawych tonów. po wyschnięciu nie jest idealnie gładki, więc pokryłam go topem, ale wtedy większość flejksów zniknęło i... jego kolor zmienił się na taki jak podczas malowania. do tego ściągnęły się końcówki, ale używałam kwika, a teraz już się z nim raczej średnio lubię (między innymi przez to). w każdym razie podoba mi się ten lakier i wolę go jednak w chropowatej wersji, niż w takiej, gdzie znikają flejksy ;) szkoda tylko, że jest już niedostępny

I've complained many times for drugstore's brands often calling in awesome polishes (colors/finishes). and I still don't know why this is happening (ok, maybe I know... reds, safe pinks and nudes are just bestsellers and that's it). but I just still can't get over it. but you know, I can't do anything about it anyway. I'm just still gonna show you polishes that are not available, I'm really sorry :P
i'm the boss! is from essence. I could say it's as old as the hills, but it's not actually true :P it's in new bottle though! it's quite dark creme base with twinkling flakies. finish-heaven :) for me for sure, because I like not obvious polishes like this one. but there is something that surprise me, while painting, this polish has a lot of blue in it, but when it dries - it gets darker and a bit more greener. it's not smooth after drying, so I put a top coat to get glossy finish, but then a lot of flakies disappered and its color changed to the wet one. what's more, top shrinked the polish on the edges of nails, but I used kinectic kwik kote top coat and we don't get on well nowadays (because of that for example). anyway, I like this polish, however I like it more when it's not smooth, rather than when the flakies are gone ;) it's just a shame it's not available anymore


światło dzienne, pierre rene ideal regeneration, 2 warstwy essense - 143 i'm the boss!, bez topu
daylight, pierre rene ideal regeneration, 2 coats of essense - 143 i'm the boss!, without top coat


wtorek, 10 listopada 2015

colour alike, connect - 552

pamiętacie kolekcję connect z colour alike? dziś pokażę Wam lakier z numerem 552. szkoda, że nie doczekały się one nazw, bo takie fajne i ciekawe wykończeniowo lakiery powinny mieć jakieś super nazwy.
kieeeedyś, sto lat temu pokazywałam Wam jeden lakier z tej kolekcji, fiolet z numerem 551 (klik) i tamten potrzebował do krycia 3 warstw. w przypadku morskiego 552 spokojnie wystarczą 2 warstwy :) wysycha w porządku. a wykończenie? to połączenie glassflecków i holo pigmentu (wg CA ma duże cząstki multichromowego pigmentu, ale dla mnie to nic innego jak lekko duochromowe glassflecki). może nie jest to super multichrom, ale jakoś tam się zmienia. morski przechodzi w niebieski, a pod dużym kątem można też czasem zobaczyć delikatny fiolet ;) ciekawy lakier i fajnie, że produkowany przez naszą rodzimą markę.

do kupienia oczywiście na colorowo.pl (miała to być limitka, ale ten kolor nadal jest w sklepie ;) )


do any of you remember colour alike's connect collection? today I'll show you one of these polishes - #552. it's such a shame, they don't have names, because such great and interesting-finish polishes should have some awesome names.
a loooong time ago, I've shown you one polish from this collection, purple one #551 (click) and it needed 3 coats to be opaque. but teal one #552 is opaque in 2 easy coats :) it dries well. and its finish? it's mix of glassflecks and holo pigment (according to CA, it has large glimmers multichromatic pigments, but for me it's nothing more than a little bit duochrome glassflecks). maybe it's not a super multichrome effect, but it changes in some way. it shifts teal to blue and sometimes even delicate purple ;) it's interesting polish and it's great that it's from our native brand.

you can get it at colouralike.com


światło dzienne, pierre rene ideal regeneration, 2 warstwy colour alike connect - 552, bez topu
daylight, pierre rene ideal regeneration, 2 coats of colour alike connect - 552, without top coat
a tu jeszcze porównanie solo i na czarnej bazie / and there's a comparison CA #552 on its own and on black base (2 coats on its own and 1 coat over a black base)

niedziela, 8 listopada 2015

fioletowe zygzaki | purple chevron

hej hej. dziś będą zygzaki. zobaczyłam je jakiś czas temu w takiej formie (nie poziomo) u orientalmeat i stwierdziłam, że muszę coś takiego zrobić :)
użyłam naklejek z ladyqueen, które znajdziecie TU (klik). nigdy nie miałam takich naklejek, a zawsze je chciałam. jednak myślałam, że wzór będzie nieco mniejszy. jednak i tak byłam z nich zadowolona. dobrze przylegają do paznokci jak się je dociśnie. nie rozrywają się podczas odklejania. ogólnie polecam. chociaż mogłyby być takie same z dwóch stron, mieć idealnie ostre końcówki. ale są to moje pierwsze takie naklejki, więc nie narzekam :P 
a jak ich używać? myślę, że większość z Was to wie, ale napiszę ;) malujemy paznokcie wybranym kolorem (w moim przypadku CA - have luck), czekamy aż dobrze wyschnie. później naklejamy naklejki, dobrze dociskamy, malujemy innym lakierem/lakierami (CA - danzig i na fiołkowej) i odklejamy naklejki, póki lakiery są mokre. i włala :D ja dodałam jeszcze top, żeby wyrównać całość

hey hey. today it's gonna be chevron. I've seen them like this (not horizontally) a while ago at orientalmeat and I thought I have to do something like that :)
I used ladyqueen nail art stickers, which you can find here (click). I have never had stickers like these and I've always wanted to. but I have to tell I though the chevron pattern will be a little smaller. but I like them overall. they fit closely to nails when you press them tight. they don't tear apart. I recommend them actually. although they could be the same on each side, have exactly the same sharp corners. but they are my first stickers like these, so I'm not gonna complain  :P
and how do you use them? I think most of you know that, but I'll tell you  ;) paint your nails (I used CA - have luck), wait till the nal polish dry. then, put stickers on nails, press them tight, panit nails with other color (I used CA: danzig and na fiołkowej) and while the polish is still wet, take off the sticker of your finger. and that's it. I added a top coat to smooth the surface.


światło dzienne, paese - utwardzacz diamentowy, 2 warstwy colour alike - 586 have luck, po 1 warstwie: colour alike - 488 danzig, colour alike - 527 na fiołkowej, top cnd vinylux
daylight, paese - diamond hard, 2 coats of colour alike - 586 have luck, 1 coat of: colour alike - 488 danzig, colour alike - 527 na fiołkowej, cnd vinylux top coat
jeśli podobają Wam się te naklejki, pamiętajcie o moim kodzie zniżkowym!
if you like the stickers, you can use my 15% off coupon code

niedziela, 1 listopada 2015

p2, lost in glitter - 080 go dangerous!

hejo. dziś będzie jeden z lakierów p2 z kolekcji lost in glitter, a mianowicie go dangerous. to piękny czarny lakier z dość drobnym różnokolorowym brokatem (złoty, niebieski i róż/fiolet). do krycia potrzebuje 2 warstw, a po wyschnięciu jest nieco chropowaty, ale nie nakładałam topu i tak go zostawiłam, bo czasem lubię takie chropowate wykończenie :) wygodnie się nim maluje, zmywanie standardowe dla brokatów (choć i tak nie jest źle w porównaniu z lakierami z większymi drobinkami). ogólnie polecam wszystkim fankom brokatów ;) 
i teraz najfajniejsza informacja: lakiery p2 kupicie już teraz w hebe (jakby ktoś chciał to TU jest najnowsza gazetka promocyjna)!!! niestety ta kolekcja już jest niedostępna stacjonarnie, ale nic straconego, bo można kupić te lakiery chociażby na cytrynowa.pl ;)

heyah. today I'll show you one of p2 lost in glitter nail polishes, go dangerous. it's a beautiful black base with multicolor small glitter in it (gold, blue and pink/purple). it's opaque in 2 coats and it has lumpy finish. I didn't use top coat, cause I like it the way it is. I just like harsh glitters sometimes :) applying was easy peasy, removing - standard for glitters (but it wasn't that bad though. it's much worse with polishes contains large glitter parpicles). I recommend it to all glitter lovers! :)

światło dzienne, trind nail revive natural, 2 warstwy p2 - 080 go dangerous!, bez topu
daylight, trind nail revive natural, 2 coats of p2 - 080 go dangerous!, without top coat
i co, byłyście już w hebe w poszukiwaniu szaf p2, tak jak ja? :D

czwartek, 29 października 2015

my secret, hot colors - 166 golden night

dziś pokażę Wam jeden ze starszych lakierów, który niestety nie jest już niedostępny (ale nie martwcie się jeśli Wam się spodoba, bo life ma w swojej ofercie coś bardzo podobnego, a dla wielu osób pewnie identycznego ;) ). my secret golden night to czerń wypełniona mnóstwem złotych drobinek (powiedziałabym, że to już coś więcej niż shimmer). do krycia w zupełności wystarczają 2 warstwy i mimo drobinek, po wyschnięciu lakier ładnie błyszczy. lubię tego typu drobinkowe lakiery, szczególnie w okresie jesienno-zimowym (i nie chodzi mi o ciemne lakiery, tylko po prostu te które migoczą). zresztą te swatche są właśnie z tego okresu (tak! naprawdę mam do pokazania duuuużo zaległych zdjęć, ale obecnie mam na paznokciach hybrydy, więc może w końcu zacznę nadrabiać zaległości)

today I'm gonna show you one of not so new polishes, which is unfortunately not available anymore (but if you like it, don't worry, cause life has something similar in their offer, well... for some of you this life polish will be exactly the same ;) ). my secret golden night is a black creme filled with golden particles (I'd say they're something more than shimmer though). it's opaque in 2 easy coats and it has really glossy finish despite paritcles. I like this type of shimmer/particles/glassfleck polishes, especially in autumn-winter time (and I don't mean I like dark polishes, I'd say rather these which twinkle). and these swatches are exactly from this period (yeah, I've got a lot overdue swatches to show. like a lot a lot, but now I'm wearing hybrid nails so maybe I'll finally start to catch up on posting "old" stuff)

światło dzienne, trind nail revive natural, 2 warstwy my secret - 166 golden night, bez topu
daylight, trind nail revive natural, 2 coats of my secret - 166 golden night, without top coat


czwartek, 22 października 2015

niebieski gradient | blue gradient

hej hej. ok, w końcu przyszedł czas na mój pierwszy (!) gradient. tak, zgadza się, pierwszy. uwierzycie że do tej pory jeszcze nigdy nie używałam tej metody? no dobrze, kiedyś próbowałam (ale jak się później okazało robiłam to źle, bo nakładałam na gąbeczkę tylko jeden kolor) i nawet Wam to kiedyś pokazywałam tu (klik), przy okazji gradientu zrobionego na jednym paznokciu :D i tu (klik) przy okazji zdobienia z burzą nad miastem ;) ale nigdy wcześniej nie robiłam gradientu nakładając na gąbeczkę kilka lakierów paskami. wiem, że przejścia nie są idealne, no i oczywiście na pierwszy raz wymyśliłam sobie, że zrobię gradient zaczynając od bardzo ciemnej bazy i na to nałożę jaśniejsze kolory. i to nie był zbyt dobry pomysł :P ale jakoś to wyszło. jak na pierwszy gradient myślę, że nie jest źle ;)

hey hey. ok, this moment has finally come, it's my first ever (!) gradient nails. yes, it is my first time. I have never use this method before, could you believe this? okaaay, I tried it once (even twice!), but as it turned out later, I did it wrong, because I applied only one polish on the sponge. and I even showed you this here (click) with gradient made on one nail and here (click) with storm over the city nail art ;) but I have never done gradient applying several polishes in lines. I know that these transitions aren't perfect and of course I've decided to start with a very dark base and to apply lighter colors on it. and it wasn't a very good idea :P but it turned out somehow. and I think it's not that bad for the first time ;)

użyte lakiery / used polishes:
kiko - 295 cerulean blue


światło dzienne, sally hansen insta grip, 2 warstwy orly - midnight show, kilka warstw nałożonych gąbeczką kiko - 295 cerulean blue i colour alike - have a brek, topcoat cnd vinylux
daylight, sally hansen insta grip, 2 coats of orly - midnight show, a few layers of sponging kiko - 295 cerulean blue and colour alike - have a brek, cnd vinylux top coat

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...