dziś będzie modelka. pierwsza na blogu, co aż dziwne, bo swoje pierwsze modelki zdobyłam na początku tego roku :P w każdym razie ta którą chcę Wam dziś pokazać to duck z kolekcji speckled eggs. niebieska, dość stonowana baza, a w niej czarny brokat w różnych rozmiarach. kryje po 2 warstwach, malowanie wygodne jak na brokat. jedyne co mi się nie podoba, to to że zrobiły się bąbelki. jednak lakier przez ilość drobinek po wyschnięciu i tak jest bardzo nierówny. a przez to, że jest tam pełno czarnego brokatu, po nałożeniu topu bąbelków w ogóle nie widać :) więc w 100% wybaczone!
i szczerze powiem, że ta kolekcja na początku w ogóle mi się nie podobała. ale patrzyłam na te wszystkie zdjęcia w internecie, patrzyłam i... bach. po mnie. mam jeszcze żółty, ale teraz podobają mi się wszystkie te lakiery i muszę je wszystkie mieć :D bo są takie urocze. i w sumie faktycznie takie jajeczkowe. i jak ktoś mi powie, że są takie same jak lakiery flormara z serii black dot, to no przykro mi, nie ma racji. miałam jednego tego flormara i są inne. modelki dają taki stonowany, delikatny efekt :)
światło dzienne, essence baza peel off, 2 warstwy models own - duck, topcoat kinetics kwik kote
i jeszcze jedno zdjęcie bez topu. i mimo, że jestem fanką chropowatości lakierów brokatowych, to w tym przypadku zdecydowanie wolę ten lakier z topem ;)
a tu jeszcze bąbelki po pokryciu topem. na kciukach było ich najwięcej, może przez to, że nałożyłam za grube warstwy. w każdym razie dopiero przy dużym zbliżeniu widać, że niektóre czarne kropki to nie brokat. ale na żywo w ogóle tego nie widać, nawet jak się mocno przyglądam
i jak Wam się podoba ten lakier?
mi bardzo i cieszę się, że w końcu go mam :) i jeszcze raz napiszę, nie nie jest taki sam jak flormar :P








