piątek, 17 czerwca 2016

bell, moroccan dream - 01

po "serii"  starszych postów przyszedł czas na coś nowego. to, że kupuję nowy lakier i od razu nim maluję nie zdarza się zbyt często. ale tym razem tak było. biedronka wypuściła nową kolekcję bell - moroccan dream i to z niej jest lakier, który chcę Wam pokazać. myślę, że warto się w niego zaopatrzyć, bo jest naprawdę wyjątkowy :)
#01 (w końcu chociaż numery lakierów juhu!) to nieco przytłumiona granatowa baza wpadająca w fioletowe tony (czasami miałam wrażenie, że to blurple, czyli coś pomiędzy niebieskim a fioletem) z mnóstwem złotych glassfleckowych drobinek.
maluje się bardzo wygodnie. pędzelek jest dość krótki, spłaszczony i równo ścięty. do krycia potrzebne są 2 warstwy, choć po pierwszej może się wydawać, że lakier słabo kryje, ale jak się nałoży drugą to już wszystko jest ok. wysycha dość szybko, może nie do idealnie błyszczącego wykończenia, ale tak jak wysychają zazwyczaj glassflecki. nie nakładam jednak topu, bo myślę, że w przypadku tego lakieru ma to w pewnym sensie swój urok. i zobaczcie jaką on ma piękną butelkę!

kto jeszcze nie ma, niech natychmiast bieży do biedronki :D

after a series of oldies there's time for something new. It's really a rare thing when I use nail polish that I just bought. but this time it happened. it's new bell collection - moroccan dream and I want to show you one of these polishes today. it's really worth to have it, because it is quite unique :)
#01 (finally these polishes have just their numbers, hurra!) is a little dimmed navy blue/blue base with a lot of purple undertones (sometimes I saw it as a blurple, which is shade just between blue and purple) and loads of gold glassflecks in it.
application is easy, it has quite short, flattened brush cut straight at the end. this polish is opaque in two coats. when applying the first one, you may think its opacity is weak, but you just need to apply a second coat and it'll be fully opaque. it dries quite fast, maybe not to perfect glossy finish, but it dries in a way glassflecks ussually do. I didn't add top coat, because this not perfectly glossy finish adds this polish some kind of charm ;) and look how gorgeous this bottle is!


światło dzienne, sally hansen - diamond strenght, 2 warstwy bell, moroccan dream - 01, bez topu
daylight, sally hansen - diamond strenght, 2 coats of bell, moroccan dream - 01, without top coat
i jedyny lakier jaki przyszedł mi do głowy, który mógłby choć trochę być do niego podobny. ale wibo to piasek. poza tym są jednak inne
and here is just one polish that I can think of that may be a little bit alike. but you know, wibo has sand finish. besides, they are different though

31 komentarzy:

  1. Z tej serii zaopatrzyłam się w 2 lakiery- biel i pastelowy róż, ale nie malowałam nimi jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, nie byłam dawno w biedronce, tzn tam w tym lakierowym kącie... A tu taki cudaczek! Kiedyś Wibo miało taki granat ze złotem i srebrem, na pewno jest inny, aczkolwiek w podobnym klimacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ogóle nie kojarzę takiego wibo, to chyba musiało być dawno (?)

      Usuń
    2. Dawno, ale bez przesady, ze 3 lata... Spojrzałam, zupełnie inny jest, nie wiem, co mi się kojarzyło :)

      Usuń
  3. Granat i ogólnie odcienie niebieskiego nie były moimi kolorami ale... do czasu :D od kilku miesięcy mogę się przyznać że uwielbiam te głębokie nasycone odcienie granatu i te jaśniejsze błękity i chyba nawet uplasowały się w pierwszej 5 moich ulubionych :) Ten Bell jest niezwykły *_*

    OdpowiedzUsuń
  4. super jest ten lakier, a buteleczki mają przepiękne! mam ten i jeszcze biały z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wow wygląda bardzo ciekawie, nie inwestuję już w zwykłe lakiery jednak gdyby taka hybryda wpadła w moje ręce..... mm piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten i biały, ten granat jest zdecydowanie moim faworytem! Wygląda genialnie, ale, według mnie, o wiele lepiej z topem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to muszę go kiedyś wypróbować z topem. choć pewnie zdarzy się to za sto lat :p

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy jest ten lakier, aż muszę się rozejrzeć w mojej Biedrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lakier mi się nie podoba, ale buteleczka jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś już trzecią osobą piszącą o tym lakierze w tym tygodniu :) Śliczny ten lakier. Ciekawa jestem jak wygląda reszta kolekcji. Muszę się przejść do Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to w końcu coś innego ;) chociaż ja już kolejny raz jestem pozytywnie zaskoczona przez kolekcje bell dla biedronki!

      Usuń
  10. Bardzo ładnie wygląda ten lakier ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam go w ręce, ale w końcu odłożyłam na półkę, bo za bardzo mi "zalatuje" fioletem, za którym niezbyt przepadam :P ale za to u Ciebie wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, dziękuję :)
      ja tam lubię fiolet to wiesz ;) czasami go tam widać, ale głównie to jednak niebieski/granat

      Usuń
  12. muszę go mieć <3 bardzo podoba mi się też biel ze złotkiem ;) tylko jakoś ostatnio mi nie po drodze do biedry :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi niestety po drodze :p tą biel tez kupiłam ;) polecam, choć ma słabsze krycie niż ten, bo raczej potrzebuje trzech warstw

      Usuń
  13. A ja wczoraj byłam w biedzie i nie widziałam ich :-( szkoda, podoba mi się 😊

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. tak! zresztą Ty też coś o tym wiesz :D

      Usuń
  15. Wszyscy mają mam i ja;) skusiłam się też na biały. Piękny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  16. Z każdej strony jestem kuszona tą serią lakierów, czas wybrać się do biedronki, bo są naprawdę ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo intrygujący kolorek i mimo iż nie są to moje kolorki byłabym skłonna go kupić :)

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za każdy komentarz! sprawiają mi one dużą radość i zawsze staram się odwiedzać osoby, które je zostawiają

i naprawdę nie musicie się reklamować. przecież widzę z jakiego jesteście bloga

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...