piątek, 12 kwietnia 2013

golden rose rich color - 12

dziś mam dla Was lakier, który mam w swojej kolekcji już od jakiegoś czasu. jest to mój jedyny jak na razie lakier GR z serii rich color. wiem, że mają dużo ładnych kolorów i że większość tych lakierów faktycznie dobrze kryje (o czym zapewnia producent), jednak ten zdecydowanie nie jest jednowarstwowcem. ale jakoś nigdy nie mam po drodze do golden rose. ale wracając do lakieru, jest to żelek, czyli ma wykończenie jelly, co znaczy że jest transparentny i końcówki paznokci prześwitują. nie każdemu się to spodoba, mnie jednak nie przeszkadza :) do zadowalającego krycia potrzeba 2 lub 3 warstw, ja nałożyłam 3. ale lakier bardzo szybko schnie, więc nie ma z tym problemu. wysycha na błysk, jednak nie błyszczy aż tak pięknie jak to żelki mają w zwyczaju, dlatego nałożyłam na niego poshe
dodam jeszcze, że ten kolor (który jest zdecydowanie neonowym różem) zupełnie nie chciał współpracować z moim aparatem, więc obrobiłam zdjęcia, żeby pokazać jego prawdziwy kolor (dlatego skóra moich dłoni może czasem wyglądać nieco dziwnie :P)

i oto on! 1 warstwa nail tek foundation II, 3 warstwy GR rich color 12, 1 warstwa poshe, światło dzienne
ja uwielbiam takie neony! no i jest różowy!!! :D
a Wam jak się podoba? :)

środa, 10 kwietnia 2013

essence nail art twins reloaded - 03 mr big

dzisiaj już ostatni lakier z serii nail art twins reloaded :) tym razem też jest to brokat i muszę przyznać, że ten chyba podoba mi się najbardziej z całej tej serii topperów. nazywa się 03 mr big. i tu wychodzi pewna niekonsekwencja w nazwach tej serii. bo dwa pozostałe brokatowe toppery z tej serii to dziewczyny (01 bella, 02 julia), a kolory bazowe to faceci. i tu nagle brokat mr big, a kolor bazowy do niego to różowa carrie. może zrobili tak dlatego, żeby mr big nie był różowy? nie wiem. ale już wszystkie glittery mogły mieć żeńskie imiona (wiem, że trochę się czepiam, no ale!)
ale co do samego mr big'a, to w bezbarwnej bazie jest mnóstwo sześciokątnych drobinek jednego rozmiaru - różowych, czerwonych i srebrnych holograficznych. wydaje mi się, że przeważają różowe (więc mr big i tak jest różowy :P). ale wszystkich jest naprawdę bardzo dużo. na poniższych zdjęciach jest tylko jedna warstwa brokatu. więc jakby się ktoś postarał, myślę że w przypadku tego brokatu przy 3 warstwach można uzyskać całkowite krycie. po wyschnięciu jest nieco chropowaty, ale specjalnie nie nakładałam topu, żeby było widać na zdjęciach całą jego naturę ;)

światło dzienne, jedna warstwa my secret 121, 1 warstwa 03 mr big, bez topu
 a tu nałożyłam na serdeczny 2 warstwy mr big'a, na pozostałych paznokciach 1 warstwa
no i musiałam. zobaczcie jak on się mieni! na wszystkie kolory tęczy
tak jak już mówiłam, ten brokat przypadł mi chyba najbardziej do gustu z całej tej serii
co o nim myślicie? :)

i tak jeszcze dla przypomnienia, pozostałe lakiery z tej serii znajdziecie tu:
01 bella (klik) - brokat
01 edward (klik)
02 julia (klik) - brokat

pozdrawiam Was ciepło, bo słońce znowu gdzieś zniknęło...

wtorek, 9 kwietnia 2013

essence nail art twins reloaded - 01 bella

przyszedł czas na bellę (z numerem 01, tak samo jak edward, którego pokazałam Wam TU - klik). ma ona w sobie 3 wielkości brokatu: małe drobinki są w dwóch kolorach - srebrne holograficzne i półprzezroczyste mieniące się na granatowo-niebiesko (takie jak granatowe flakies), są tam też srebrne hexy i nieco większe granatowe kwadraty. wszystko w przezroczystej bazie. bella, podobnie jak jej brokatowa koleżanka z serii - julia (którą możecie zobaczyć TU - klik) ma w sobie bardzo dużo brokatu. na zdjęciach jest jedna warstwa. brokat po wyschnięciu jest nieco chropowaty (co dobrze widać na czarnej bazie), więc warto użyć top coatu.

najpierw bella na edwardzie (tak, wiem :P). 2 warstwy edwarda i 1 warstwa belli
i bella na czarnej bazie:
 i tu ze sprawcą zamieszania: my secret 121
drobinki!!
 i efekt bling bling! :D
i która wersja bardziej Wam się podoba? na edwardzie :P czy jednak na czarnej bazie? 

ja sama nie wiem, który efekt bardziej mi pasuje. wydawało mi się, że jednak na czarnym, ale na jasnym tle bella prezentuje się równie dobrze. powiedziałabym że nawet uroczo ;)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

essence nail art twins reloaded - 01 edward

czas na kolejny lakier z serii nail art twins reloaded od essence. edward z numerem 01 to jedyny kremowy odcień z tej serii na jaki się skusiłam (tak przez najbliższe dni będę Was zarzucać tymi lakierami :P, ale postanowiłam pokazać wszystkie które kupiłam, bo wygląda mi to na limitkę, choć nigdzie nie mogę znaleźć takiej informacji. jednak chcę pokazać je wszystkie po kolei, bo jak nie zrobię tego teraz, to obawiam się, że nie nastąpi to nigdy :P)
wracając jednak do sedna ;) edward to jak dla mnie kolor blurple, choć wiem, że wiele osób się ze mną nie zgodzi (uważając go za błękit). jednak nie jest to czysty błękit. wiem że pomiędzy błękitem a fioletem bliżej mu do błękitu ALE! blurple i tyle :P oczywiście zakochałam się w tym kolorze i musiałam go zabrać do domu. i dobrze zrobiłam, bo nie mam takiego ;)
jednak malowanie tym panem nie jest takie proste jakby się mogło wydawać. zresztą możecie to zobaczyć na zdjęciach, szczególnie z boku na paznokciu środkowego palca. konsystencja lakieru jest w sam raz, jednak bardzo szybko schnie i gdy chciałam coś poprawić (naprawdę i tak szybko malując paznokcie), lakier już tam zasychał, co po ponownym pociągnięciu pędzelka tworzyło nieestetyczne glutki. i zostały takie do zdjęć, bo później nałożyłam na niego bellę również z numerem 01 (jednak ona będzie w następnym poście, bo chcę uniknąć zamieszania :P).
wracając jednak do edwarda (znowu to robię) to przyda mu się top coat, żeby wszystko ładnie wyrównać. choć szkoda, że potrzebuje takiego zabiegu, bo naprawdę ładnie błyszczy sam z siebie. jednak za kolor mogę mu wybaczyć wszystko :)
dodam jeszcze, że dostaniecie go w drogeriach Natura i Jasmin. kosztuje około 7zł.
na zdjęciach baza i dwie warstwy essence nail art twins reloaded 01 edward (światło dzienne, bez topu)
ktoś się skusi? czy tylko ja mam obsesję na punkcie tego koloru ;) ?
pozdrawiam Was ciepło

niedziela, 7 kwietnia 2013

essence nail art twins reloaded - 02 julia

dzisiaj pokażę Wam pierwszy z nowych topperów od essence. niedawno w Naturach pojawiła się kolekcja nail art twins reloaded. w jej skład wchodzi 6 lakierów, 3 odcienie kremowe i 3 brokaty. ten który pokażę dziś był najtrudniej dostępny i myślałam, że już go nie dostanę, jednak w mojej Naturze je uzupełnili :) jednak jeśli Wam się podoba, to naprawdę radzę się pośpieszyć, bo julia znika w zastraszającym tempie :P bo tak właśnie nazywa się ten lakier jest to julia z numerem 02. do niej w parze jest Romeo, jednak nie kupiłam go, bo to zwykły ciemny fiolet. nałożyłam za to Julię czarny my secret z numerem 121 i myślę, że też wygląda całkiem nieźle. 
co do samego lakieru, to składa się on z małych fioletowych drobinek i z większych heksów - srebrnych holograficznych i fioletowych. wszystko to w przezroczystej bazie. brokatu jest bardzo dużo i to co widzicie na zdjęciach to tylko jedna warstwa. po wyschnięciu lakier jest nieco chropowaty, ale nie zahacza o ubrania.
na zdjęciach: baza, 1 warstwa my secret 121, 1 warstwa essence 02 julia (bez topu)
a tutaj jeszcze z czarnym my secret nr 121
i jak? Julia skradła Wasze serce czy raczej nie ;) ?
pozdrawiam i jak zawsze zachęcam do komentowania :)

czwartek, 4 kwietnia 2013

projekt książka - bajka (tydzień 1)

postanowiłam wziąć udział w projekcie Książka. jednak dopiero później dotarło do mnie co zrobiłam :P w pierwszym tygodniu tematem zdobień jest bajka. i tak oto długo zastanawiałam się nad tym, co mogę zrobić na (w końcu MOICH krótkich) paznokciach. od smerfów, Arielki, królewny uwięzionej w wieży przez happy three friends po kota Filemona i wróbelka Elemelka. aż w końcu postanowiłam nie przedstawiać żadnej konkretnej bajki, tylko po prostu zrobić bajkowo-księżniczkowo-"magiczne" paznokcie :P efekt (pod tytułem "jestę jednorożcę") jest taki
haha (czyli teraz doskonale rozumiem zmagania Madzi (madziamadzia) z czerwonym kapturkiem):
i jeszcze dla przyzwoitości (:P) druga łapka
lakiery:
fioletowy to kiko 330
różowy - avon fuchsia fun
brokat z małego palca i kciuka to vipera belcanto 127
kolorowe paseczki to nowy topper z essence - 15 glitter on me
a gwiazdki to golden rose classics - 160

a do projektu książka można zgłaszać się cały czas :) jak macie ochotę to klikając w zdjęcie poniżej przeniesiecie się do regulaminu i jednocześnie miejsca, gdzie można się zgłaszać :) są tam też prace innych uczestniczek :)


to by było na tyle. dziękuję za uwagę ;)

środa, 3 kwietnia 2013

eclair - lakier termiczny chameleon nr 04

dzisiaj pokażę Wam lakier termiczny :) jest to "chameleon" firmy eclair z numerem 04 - brzoskwiniowo-żołty. od początku czaiłam się na truskawkowo-bananowy z numerem 05a, ale niestety nigdzie nie był dostępny, a ten jest równie uroczy i wesoły. i ta kokardka na butelce!! swoją drogą lakiery z tej serii nie mają numerków na butelkach, trochę szkoda.
edit:
po kilku pytaniach uzupełniam posta ;) jeśli chodzi o dostępność tych lakierów, to można je kupić na stronie  eclair, a dokładnie w ich sklepie czyli TU - klik, jednak tam wielu (najciekawszych) kolorów teraz brakuje. więc ja swój kupiłam na stronie jestempiekna.com (TU - klik). tu też już są braki, ale pewnie niedługo będą uzupełniane, a na pewno na stronie eclair, bo zapowiedzieli to ostatnio na swoim fanpage'u na fb (który możecie znaleźć o TU - klik). tak więc nie pozostaje nic innego jak pozostawać czujnym ;) dodam też że lakiery te są w cenie 22zł.
i jeszcze powiem Wam o czymś o czym zupełnie zapomniałam. nie wiem jak inne lakiery z serii chameleon, ale ten należy nakładać na bazę, bo gdy użyłam go bez bazy na próbę, zabarwił mi lekko paznokcie na żółto.
i jeszcze wprowadziłam Was w błąd, bo numer tego lakieru to 04, a nie 10, wybaczcie :)

z kwestii technicznych: nakłada się go bezproblemowo, jest kremowy. do krycia wystarczą 2 warstwy.
na zdjęciach właśnie 2 warstwy i poshe. zdjęć są miliardy, ale mam nadzieję, że Was nie przytłoczą ;) po prostu chciałam Wam pokazać te wszystkie zmiany koloru ;) jak jest ciepło to lakier jest żółty. jest to pastelowy, jednak dość intensywny kolor. gdy jest zimno - na paznokciach pojawia się rozbielona brzoskwinia,  zresztą koniec gadania. zobaczcie!
tak wygląda zazwyczaj - końcówki są zimne:
gdy jest ciepło:
jak jest zimno:
a tak kiedy dłonie zaczynają się ogrzewać:
a tu już eksperymenty z wodą, stąd też na niektórych zdjęciach mam mokre ręce ;)
i jeszcze tylko na koniec moje "gołe" paznokcie, a właściwie nie całkiem, bo z odżywką eveline ;) tak dla upamiętnienia, bo daaaawno nie były takie, a w moim przypadku są naprawdę bardzo długie. ale zapuszczałam je specjalnie pod lakier eclair ;) 

co sądzicie tym kameleonie? wart uwagi? ;)
pozdrawiam serdecznie
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...